Posts Tagged ‘Przesłanie Miłości’

Na skalnej półce

10 Marzec 2010

Na skalnej półce

3.

Na skalnej półce stoi człowiek już rok cały na tej ziemi i nie widzi zagrożenia. Jeszcze jeden krok i straci oparcie pod stopami!

Na czymś próbuje się oprzeć targany wewnętrznymi uczuciami, nie wie komu ma zaufać, wiele razy już się zraził, każdy coś innego szepcze jemu do ucha. Sam jeszcze jest za słaby, aby dalej iść się odważył. Nie wierzy sobie samemu, trudno oprzeć się na własnych przeżyciach. Ciągle szuka nowych doświadczeń i potwierdzeń swojego odczucia.

A przecież wystarczy Boga w modlitwie poprosić o wskazanie kierunku i wszystko zaczyna się zmieniać, staje się czytelniejsze.

Każdemu ciało ziemskie jest dane i do rozwoju musi być wykorzystane, aby tu na ziemi się nauczyć rozpoznać Prawdę i nie kluczyć.

Nie słuchać nawiedzonych, bo ich język zakrzywiony, oni sami nie wiedzą co mówią, na złą drogę prowadzą. Więc przejdź przez wodospad oczyszczenia, otwórz szeroko oczy, nastaw dwoje uszu, język bardziej miej schowany i magnesem serca ustaw się na Prawdy kierunek, taki jak ty sam czujesz. Bądź konsekwentny i systematyczny w pracy nad sobą, przecież życie to proces energetyczny.

Słowo Pana jest żywe i każdego po słowach jego rozpoznasz, posłuchaj jego brzmienia, a na wielu poziomach czytelnika poznasz. On się nie ukryje, nie jest w stanie i w ten sposób osiągniesz danej osoby początkowe poznanie. I wiesz co dalej robić, czy ominiesz go łukiem, czy pozwolisz sobie szkodzić. „Z mądrym lepiej zgubić niż z głupim znaleźć”, znasz to przysłowie doskonale.

Wsłuchuj się w każde słowo, ono zawsze cię dobrze pokieruje, w słowo, a nie w osobę, która tobą manipuluje.

I nie musisz skakać w dół, a spokojnie poruszać się do góry, do poznania przez Miłość, gorące przeżycia same.

Ciemni kłamią

25 Luty 2010

Ciemni kłamią

528.

Po odejściu Żywego Słowa Imanuela, w 1941 roku spisane Słowo; Przesłanie zostało w bardzo dużym stopniu zdeformowane przez ciemności; głównie Watykan i pozwolono, aby deformacja dalej postępowała w wyniku rozumowego tłumaczenia na wiele języków. Przez to droga do Światła ludzkim duchom ponownie zabrana.

Opieranie dzisiaj swojego rozwoju duchowego na tak wątpliwej publikacji, jakże wiele informacji w ogóle nie zostało podanych – wycofano bardzo wiele wykładów, które dla rozwoju duchowego były brakującymi szczeblami w drodze do raju, jest niemożliwe.

Nikt już z upływem czasu nie potrafił się rozeznać, co jest Prawdą, a co fałszem.

Sprytnie” zastawiona pułapka została jednak odkryta, jako kolejne zaciemnianie Słowa Pana przez kościelnych obecnie „panujących” ziemsko, tam gdzie już dawno powinno świecić Światło.

Poczekam na oryginał, jeżeli jeszcze będzie potrzebny, i gdyby nie Przesłanie Miłości Moje Jezusa Chrystusa, to ludzkość nie znalazła by Prawdy na ziemi już nigdy.

Przesłanie Miłości, to brama do Prawdy jeżeli je ożywicie w sobie, pamiętajcie jednak, że czasu na zastanowienie już nie ma, idziecie za Miłością do Prawdy, albo nie!

Dzisiaj Prawda rozbrzmiewa świeżym i mocnym głosem Moim Syna Bożego, ale i apostołowie mają dla was przygotowane swoje Przesłania odebrane z nurtu Światła, którego Jestem końcowym ogniwem dla was tu na ziemi. Przesłania mają taką konstrukcję, aby do was trafiły mocno i jednoznacznie, duch wasz jest gotowy do takiego odbioru.

Przesłanie Prawdy, apostoła Bony Tyary jest przeznaczone głównie dla żeńskości, dla kobiet, choć wielu mężczyzn może i powinno tam zaglądać.

Przesłanie Prawdy, apostoła Mojżesza jest przeznaczone głównie dla męskich duchów, którzy są bliżej ziemi, bardziej gęści w swojej wewnętrznej i zewnętrznej strukturze.

Sprawdźcie sami, a szybko duchowo zaczniecie się budować, aby z obu Przesłań dotrzeć bezpośrednio do Przesłania Miłości, tak zaczynajcie; mężczyźni do Mojżesza, kobiety do Bony Tyary, a wszyscy spotkacie się na dalszej drodze z Żywym Słowem jeżeli otworzycie się na Miłość, którą Jestem.

Ten czytelny przekaz wiele wam ułatwi i pamiętajcie; wasz Pan i Bóg, a Mój Ojciec zawsze dociera do was nowymi objawieniami i posyła swoje sługi, aby być dla was bardziej zrozumiałym, a nurty ciemne nie mogą już was powstrzymać, drogę rozwoju duchowego macie jasno rozświetloną.

Dalsze wykłady dadzą wam jeszcze więcej, jeżeli to co już macie ożywicie w sobie i w czynie ziemskim przejawicie. Miłość szybko was uniesie, być może ktoś z was jeszcze się uratuje, to zależy od was, chociaż czeka was rewolucja ziemska i duchowy przewrót. Próbujecie, ode Mnie i apostołów Moich płynie dla was konieczna siła.

Wszystko dla was jest już przygotowane, droga oczyszczona z fałszu i zakłamania.

Życzę wam duchowych sukcesów na drodze do Światła, gdzie raj duchowy jako wasza ojczyzna prawdziwa mocno was przyciąga. Idźcie i dojdźcie, Miłość Moja wam wiernym towarzyszem, a apostołowie Prawdy waszymi nauczycielami, których osobiście powołałem do służby Stwórcy w obecnym Królestwie Tysiącletnim na ziemi.

Bóg Jezus Chrystus


UROCZYSTOŚĆ CZYSTEJ LILII

7 Wrzesień 2008

UROCZYSTOŚĆ CZYSTEJ LILII

 

Ludzie niech was ogarnie swymi promieniami Boża Czystość, pozwólcie jej wniknąć do swojego ducha, otwierając się na Bożą Czystość, współbrzmijcie w niej cali swymi słowami, myślami i czynami! Niech będzie waszym wiernym towarzyszem na codziennej drodze do Miłości, do Światła, ku Bogu!

Mając w sobie rozwiniętą czystość, dążąc do niej coraz mocniej, pewnego dnia nastanie taka chwila, że po promieniu czystości od was, spłynie do was promień miłości, który was przemieni i oświeci, a jest to proces duchowy!

Więc podążajcie w życiu codziennym drogą czystości, na wszystkich płaszczyznach, a tylko wam przybędzie i wszelkie zło odbije się od was jak od tarczy, która zwie się; Czystość, ta duchowa, wewnętrzna.

Niech wam na tej drodze do czystości towarzyszy mocne wewnętrzne chcenie i niech was nic z tej drogi nie ściągnie, nic co ma w ciemności korzenie, tak jak rozum produkt mózgu przedniego, który pozbawiony duchowego prowadzenia żyje w materialnym obłędzie.

Przeżywajcie całym sobą, wszystkimi zmysłami te wspaniałe chwile, niech wasze modlitwy płyną do góry, do Stwórcy jak czyste lilie, a gdy po drodze do góry będą się w uczuciach wspinały być może ukaże wam się obraz; jak Irmingard z wyspy Lilii promieniuje Czystością, którą otrzymuje od Stwórcy przez Parsifala i Prakrólową Elizabeth, z którą jest połączona Czystością Surową.

Niech Czystość was przenika swym orzeźwiającym chłodem, aby potem Miłość mogła rozpalić wasze serca ogniem, ogniem uczuć jako najwyższą formą podzięki dla Boga, że możecie korzystać świadomie z Jego łask!

Niech wasze życie będzie naznaczone Lilią, symbolem Czystości i będzie drogą do coraz większej Miłości!

Tego wam w tym szczególnym dniu życzę, a wszystkich dążących do doskonałości zapraszam dnia 7 każdego września na wspólne godziny uświęcone w Czystości.

CIEKAWE! MÓWICIE!

7 Marzec 2008

CIEKAWE! MÓWICIE!

382.

Aby po chwili swego ducha znów całkowicie zamurować. Nawet logicznie nie próbujecie wszystkiego poskładać. A co się stanie, jeżeli to wszystko jest Prawda, gdy ja mam rację, a wy, jak to mówicie; do psychiatryka.

Co się stanie, gdy psycholog i psychiatra wam będzie potrzebny, bo wydarzenia dotychczas potwierdzają, że to ja mam rację.

Moi apostołowie wam przekazują informację prawdziwą, a wy na wielkim balu własnych niemożliwości, poraziło was Prawdą, wśród ciemnych szukacie potwierdzenia, a tam mówią jak zawsze niedorzeczności, ale dla was kłamstwo jest bliższe, przecież sami kłamiecie, sami siebie oszukujecie, to takie niewinne, wy osły!

Gdybyście tylko w swoje uczucia zobaczyli choć na chwilę, od razu poznacie, że ja to Słowo Żywe! A tak to się męczcie, ja do was nie przylgnę, to już wiecie, po co się męczyć z Lucyferem, przecież on sobie odgryzł skrzydła i wy też krzyczycie, że tak chcecie, bo to modne. Modne być beznadziejnym, kiepskim i wściekłym na siebie samego, to takie naiwne.

Boicie się, ze strachu krzyczycie, lecz patrzcie na nowe informacje jak wasze otoczenie zanika, nagle wam się wszystko skutecznie złoży i domek waszych złudzeń pryśnie.

Zadzwonicie wtedy do Lucyfera i co mu zrobicie, on ma was…! No właśnie, to takie oczywiste! Śmieszne!

I wy uważacie się za coś co myśli, wy już dawno nie jesteście samodzielni, manipuluje was ciemność, na którą dobre są już tylko srebrne kule i paliki osikowe.

Leczycie się z tej głupoty i leczycie, a efekt ujemny.

Wiecie, że jestem uzdrowicielem, to cecha Światła i wielu na tej ziemi powie, że mu pomogłem, ale nie poszliście za tym i znów się pogorszyło, z wami jest coraz gorzej.

Ogień was już skutecznie pali, strach zagląda wyraźnie w oczy, wasze te mdłe bez wyrazu jak ciemności.

I śmieszne; wszyscy się modlicie do mnie, przeze mnie do mojego Ojca, a gdy czytacie mój wykład, to na końcu wątpliwości, a wystarczy zadzwonić, lecz tu wasza odwaga się kończy. Przecież stanąć przed Prawdą i ją obalić jest niemożliwe, ściśnie was za gardło i słowa nie wymówicie, sprawdźcie, a się przekonacie.

Skrywacie się za ścianami, e mailami, jakimiś obrazkami, a jak na was patrzę to czmychacie, ale w pomówieniach, w niedotrzymywaniu Przykazań Bożych jesteście pierwsi, tu dla was nagroda; potępienie i zanik ostateczny!

Chodzicie do kościoła i się modlicie, coś mamroczecie, wy nawet tego dobrze robić nie umiecie, przecież jesteście pozbawieni swego ducha, przecież on, duch doskonale wie, że Prawdą jestem, to się widzi, czuje i słyszy, głosu Bożego nie da się schować i to was drażni, Prawda, Światło was ożywia, pokazuje was w tych waszych ziemskich norach, tam tylko stęchlizna, to wy lubicie! Uwielbiacie! To wasz żywioł codzienny! Być ciemnym! Przerażające!

Idzie dzień i was pogrzebie, ci co przetrwają nie zniosą widoku tych co przeżyją lecz będą śmiertelnie ranni, podstawy waszej egzystencji leniwej zrównane zostaną z ziemią, wasze chore wartości znikną, będziecie czuli jak umieracie całym sobą, wtedy możecie sobie popluć, lecz będziecie pluć na czerwono całą swą gębą, tego już dziś tak mocno pragniecie i krzyczcie mocniej, będzie was mocniej boleć, starajcie się, bo to już wasz koniec, potem już nie będziecie mieli okazji.

Smutno wam się zrobiło, pewnie nie, bo wy już tak macie, śmiech wasz jest szyderczy, lichwiarski, pozbawiony uczuć, wy duchowo martwi, ogień i pozostałe żywioły was dobije, patrzcie uważnie.

Cóż, pewnie wam starczy, bo dobrego słowa w was już nie ma i wam już się nie należy, dla was przydział się skończył.

Żegnaj martwy wśród takich samych martwych, już nieodczuwających, niewidzących i niesłyszących Prawdy.

 

Jezus Chrystus

MOŻESZ WIĘCEJ!

3 Marzec 2008

MOŻESZ WIĘCEJ!

380.

Ludzkie duchy nie wykorzystują swych naturalnych możliwości, zamiast żyć na 100% błąkają się jako niepełnowartościowi, 1%-owi. Nie napełniają się siłą, aby w dobro ją przemienić swoimi czynami, już zapomnieli, że mogą więcej, duchowo posnęli, niektórzy pomarli.

Dlatego jestem, każdego obudzę, czy to osobiście, czy żywiołami, musicie z Woli mojego Ojca poznać Prawdę o sobie samym choćby na chwilę i albo na tym wzlecicie, albo się pochowacie już na wieki, tracąc w nieszczęśliwych przeżyciach swą duchową świadomość.

Potem będziecie jak »warzywa«, nic do was już nie dotrze prócz rozliczającego zakończenia.

Wielu w Europie »Emma« pogoniła, następnie będzie jeszcze gorzej, aż was ciemnych całkowicie wydusi i już nie powiecie; »ładna pogoda«.

Dla ciemności wszystko już się kończy i nie trzeba już wam przypominać, teraz liczą się już tylko czyny.

Zupełnie inaczej jest wokół mnie Syna Bożego, ci którzy chętnie razem ze mną służą Stwórcy obdarzeni są wielką mocą, a i dary rozwijane są niespotykane, oni was »biją na głowę« we wszystkim, pamiętacie wy 1%-owi.

I tak w Królestwie Tysiącletnim jest, każdy może więcej, lepiej, być 100%, dodatkowo wzmacniany nową siłą, tu dopiero żyje, odżywa, rozpoczyna wzlot, a jego dzień rozpoczyna się i kończy modlitwą, która jest żywym jego czynem ku czci i chwale Pana i Boga.

Takim ludzkim duchom chce się żyć, oni ze swobodą wewnętrzną realizują Wolę Bożą, choć surowo żądającą, to wszyscy żyją w szczęściu, radości i pomnażają wspólne dobro, które jest najwyższą wartością. Nie ma banków, polityków, zdzierców i lichwiarzy, a prawo w Dziesięciu Przykazaniach Bożych jest ich najwierniejszym codziennym towarzyszem.

Jest też armia, która doskonale działa, gdzie obecni żołdacy jawią się jak ołowiane żołnierzyki.

Dużo by wam opisywać o ziemi, gdzie Królestwo Tysiącletnie cały czas rozkwita, wy, większość z was nawet myślą swą go nigdy nie osiągnie.

Smutne, tak i tragiczne, dla was!

Ja i moi towarzysze żyją na 100% i są ciągle nową siłą zasilani, wy musicie zejść nam z drogi, gdyż nas Miłość Żywa chroni!

I gdy wy macie walentynki, jakiś smutny dzień nie kobiet i inne kościelne czy świeckie udaj uroczystości, to my budujemy Królestwo Tysiącletnie na Ziemi, rozpoczęliśmy tu w Polsce, gdzie naród wybrany śpi jeszcze, czeka na obudzenie, lecz budzenie może być wyniszczające dla wielu.

Ale wydarzenia narodowi polskiemu otworzą oczy szeroko i nie pomogą nawoływania ciemnych z ambony czy z urzędu; »nie wierzcie«. Tymi słowami każdy wołający wydaje na siebie wyrok i w zatraceniu ostatnim swoim słowie krzyczy; »ja głupi, nie uwierzyłem…«!

I tak dziś zakończmy!

 

Jezus Chrystus

PROCESY TAK DALEKO ZASZŁY, ŻE LUDZKOŚĆ PRZYGNIECIE!

2 Marzec 2008

PROCESY TAK DALEKO ZASZŁY, ŻE LUDZKOŚĆ PRZYGNIECIE!

379.

I już nic nie pomoże, nie ma zlituj się. Żywioły mocno ożywione Boską Siłą Żywego Światła raźno sprzątają całą Ziemię. To takie oczywiste, że śmieci w Królestwie Tysiącletnim być nie może i nie będzie.

Więc zobaczymy jak spokojnie będziecie patrzeć na wydarzenia, gdzie ciemni mówią; że to normalne i że trzeba do tego przywyknąć. Jakie to naiwne, przecież oni bredzą!

Zastanowienia i uwagi przydam tym, którzy służyć Stwórcy przy mnie będą. Choć i im nie będzie lekko, przecież muszą się pozbyć starego jednym ruchem i przylgnąć całym sobą do nowego, dadzą radę, choć i tu niektórzy polegną.

Cóż, czujność wewnętrzna nie pozwoli na tolerowanie ciemnego, który może próbować się zbliżyć do jasnego.

Żywioły zdecydowanie pożegnają wszelką ciemność, patrzmy na wydarzenia będą z dnia na dzień coraz bardziej piorunujące i przerażające, i muszą się całkowicie dokończyć.

Wszelka ciemność złamana i zniszczona, Światła sukces!

 

Jezus Chrystus

NASTAŁ ŚWIT DLA JASNYCH, ZMIERZCH DLA CIEMNYCH!

29 Luty 2008

NASTAŁ ŚWIT DLA JASNYCH, ZMIERZCH DLA CIEMNYCH!

378.

I nie ma co tłumaczyć, czy wyjaśniać pospólstwu, oni jak zawsze daleko są od wszystkiego, co jasne ma oblicze. Do czystego wtedy się zbliżają, żeby je ściągnąć w swą krainę ciemności, w której się doskonale czują, przecież z stamtąd pochodzą, Ziemia nie jest ich naturalnym poziomem, to najeźdźcy, którzy tu nie są chciani.

Dlatego Boża ingerencja w nich uderzy, zrani i poczeka, aż w swoich przeżyciach ciemność się wykrwawi.

Światli z tego wszystkiego wyjdą wzmocnieni, choć większa część obecnej populacji odejdzie w zapomnienie.

W Złotej Osadzie pod zamkiem Graala będziecie szukać ratunku i tam go znajdziecie, lecz tylko wtedy, gdy będziecie współbrzmieć w duchu z Bożym prawem i to w czynie przejawicie.

Gdy wrócicie do starego, jednostronnego myślenia, to Straż Duchowa was wygoni z Królestwa Tysiącletniego i pójdziecie w zatracenie.

Inaczej znów byście w stare weszli i tak jak dziś bylibyście nienormalni, nieduchowi, już nieludzie.

Ziemia weszła w mocny strumień Bożego Światła, który wszystko ożywia, raz was uderzy, potem poprawi i was już nie będzie.

Nie słuchacie Mojego Słowa, które Bóg wam daje, apostołowie Prawdy; Tyara i Mojżesz są dla was niezrozumiali, gdyż serca na miłość macie mocno zamknięte, to czego można jeszcze was nauczać, gdy słuchaczy nie ma?!

Wiecie już, że jesteście ciemni, to czas to wszystko zakończyć, gdyż tych co wśród was mają jeszcze duchową wartość ściągnęlibyście w dół i oni też zatraciliby swą tożsamość.

Czekajcie dalej w tym swoim wewnętrznym otępieniu, a mocniej będzie was bolało.

Piramida nadała wszystkiemu ruch, aby Prawda na was szybciej się przejawiła.

Zanim zobaczycie napisy końcowe będziecie umierać z głodu, z pragnienia, z niskich temperatur, w płomieniach i katastrofach przez żywioły natury wam dostarczonych w dużych ilościach.

Nie mieliście czasu na duchowy swój rozwój, to płacz, ból i zniszczenie wszystkiego, co ma dla was jakąkolwiek ziemską wartość.

I być może, to pojmiecie przymuszeni, gdyż dobrowolnie do Światła zmierza tylko Tyara i Mojżesz, ale im świadomość już nie pozwoli zejść ze Światłej drogi.

Amen!

 

Jezus Chrystus

GDY SŁOŃCE CHYLI SIĘ KU ZACHODOWI

26 Luty 2008

GDY SŁOŃCE CHYLI SIĘ KU ZACHODOWI

377.

Zaczyna ciemna brać wychodzić ze swych nor głębokich, a do nich dołączają furie i demony, tak teatrzyk ciemności ożywa, choć na chwilę, by w ogniu Bożym spłonąć.

Te ciemne formy nawet na blogach, stronach czy witrynach się zagnieździły, widać ich po ciemnych znakach, smutek w oczach, brak życia w sobie.

Do tych ciemnych dołączają się demony, fantomy i różne ciemne formy w swych komentarzach, i tak autor z ciemną gawiedzią wraz ze swą witryną, blogiem, stroną w dół schodzi, wielu pędzi już na zatracenie, a na nielicznych jasnych witrynach tracą przyzwolenie komentowania jasnych słów skutecznie.

Rozpisują się na swoich blogach, ciemnych fotki mają i chwalą się setkami, czy tysiącami martwych komentarzami. Sami swego brudu witrynowego nie widzą, bo są jednorodni z nurtem ciemnym, chęć kolejnego »+« jest ich marzeniem, a i komentarz mdłych uczuć jak żądanie gna ich rewanżykiem.

Gdy tak przyglądam się treściom na waszych blogach…, to czarna rozpacz, powtarzacie ciemnych baje, sami owszem piszecie, ale o dennych sprawach, wychwalacie tylko ziemskie i chowacie się za ksywami i dziwnymi obrazami pozbawionymi życia.

Mało kto o jasnym pisze duchowym życiu, brak obrazów z własnych wglądów, to wygląda jak cmentarz kwater, które odwiedzacie, mówiąc rozkładającym się trupom w ich trumnach: »o dzień dobry, jak dziś ślicznie wyglądasz, jesteś coraz bielszy, jednak te robaki dobrze czystszą twoje kości«!

Śmieszne, Prawda!

Wielu z was wchodząc na moją stronę nie może znieść jasnego Światła, ożywają w was demony, furie, a wy krzyczycie: »krucjata, ukrzyżować go, za Prawdę, którą pisze«!

Próbujecie mówić, że macie jakiegoś chrystusa, że Prawda wasze uczucia religijne obraża itd.

Przecież wiecie z historii, że religie i Kościoły w świeckich swoich interesach mordowały i mordują odczuwające duchy skutecznie, przypomnę inkwizycję, stosy, sądy, wojny krzyżowe. Dziś kościelne i religijne interesy skutecznie wygnały Przykazania Boże z kościołów i religii, z ich nauk, już nikt o tym nie pamięta, dogmat za dogmatem, a wy w tym wszystkim.

Nie wstyd wam, że leżycie z trupem swojej wiary razem z księdzem czy biskupem, to nie ich wina, a wasza, że nie byliście czujni duchem.

W Przesłaniu Miłości wiele znajdziecie dobra, gdy go przeżyjecie z czujnym i uważnym duchem, i myślenie też wam się przyda, bo dziś go brakuje w Internecie, który jawi się jak wielkie wysypisko, gdzie bogaci i biedni umierają powoli.

Niech jaśni na mym Słowie się wzmacniają, a ciemni rozpacz przeżywają, ponieważ w swej krucjacie trafili na jednego sędziego, który wszelką ciemność wytapia jak tłuszcz ze słoniny na patelni.

Może moje Słowa wam pomogą, chociaż widzę, że będę musiał wielu odrzucić i zachęcam do »-«, szybciej się osądzicie, w swej ograniczoności straciliście duchową czujność i mocniejszego chcecie dotknąć i się zatracicie ostatecznie.

Dla przypomnienia przykład: wchodząc do pieca rozpalonego, myślicie, że przeżyjecie, cóż za wyczucie!

Pluskiem czy minusikiem, komentarzem podłączacie się do nurtu; jasnego – możecie wzlecieć, ciemnego – opadacie, co widać po waszych tzw. awatarach.

Jestem na ziemi by sądzić żywych i umarłych duchowo, a GG jest autostradą, po której wy jeździcie i wszyscy musicie, tak czy tak, do mnie trafić, przecież jestem bramą, nikt nie przychodzi do Ojca mego, a waszego Pana i Boga inaczej niż przeze mnie.

A wasze komentarze są tak samo nieudolne jak wy sami, lecz Sąd już się zakończył 07 września 2007 roku, teraz JEST Królestwo Tysiącletnie, a ja jedyną bramą, wy do mnie dojdziecie wszyscy żywi lub umarli, dlatego wasze krzyki, kontrowersje itd.

Przecież nie mówiłem, że czyszczenie ziemi z ciemności będzie dla was lekkie i przyjemne, więc komentujcie i oceniajcie sami siebie, mój przyjaciel Śmierć w służbie Światłu wam pomoże.

Czy wyczytacie z tych Słów głęboki przekaz duchowy, czy przejdziecie obojętnie, mnie nie wzruszycie, ja muszę swoje wykonać, może dla jednej tylko duszy, która tam gdzieś wśród was jeszcze nie dała się pożreć i wznosi do mojego Ojca w uczuciach gorące modlitwy.

2000 lat temu dwóch, może trzech pojęło moje Przesłanie, ilu będzie teraz, dwóch już jest, to apostoł Tyara i apostoł Kastor, i oni głoszą moje Przesłanie Prawdy.

Mam też elektronicznych apostołów, tych zaprawdę jest wielu, to latarnie, które jasno świecą, aby szukający w Internecie mogli mnie znaleźć i po oczyszczeniu też służyć Światłu przy moim boku.

Królestwo Tysiącletnie ma swoją siedzibę w zamku Graala na ziemi, gdzie wokół mnie będą służyć Światłu tylko powołani, oni są najbliżej.

Dziś to oni, najmocniejsze ludzkie duchy pokazują wam w dla was najbardziej do pojęcia sposób drogę do Stwórcy, idźcie nią i być może wytrwacie na niej pamiętając o obciążających komentarzach, które tak naprawdę budują wasze fałszywe ego.

Hej!

 

Jezus Chrystus

 

 

PUSTE PUDŁA SKRZECZĄ

25 Luty 2008

PUSTE PUDŁA SKRZECZĄ

376.

I gdy ziemskie duchy powinny o Prawdę zabiegać, to one jak puste pudła skrzeczą, że zabiera im się świat, w który wierzą. I choć jest fałszywy, to oni właśnie w niego wierzą, przecież tak przyjemnie w znanym sobie bagnie leżeć, nic nie robiąc z ciemnym bratem, zwanym Lucyferem.

I choć dużo ich kosztuje to bagienne życie, płacą swoją duszą, to wolą w starym czekać i zginąć, niż w nowe wejść i się uratować.

Już nie liczę na to, że się zmienicie. Nie czekam na was z Miłością, którą Jestem. Teraz was wypali własne sumienie, sami się oskarżycie i złudne wasze wyobrażenia was zagryzą skutecznie.

Zamiast sobą się zajmować poważnie, to wy innych nękacie swoim pustym gadaniem próbując wcisnąć wasze to całe rozumowe nieszczęśliwe życie. Przecież w ten sposób sami się niszczycie, wasze smutne baje dobre dla ciemności, światłego rozbawiają w swej niedorzeczności.

I choć macie wszystko, aby się na lepsze zmienić, to wy kamienie wiążecie sobie na własnej szyi i idziecie na głęboką wodę uczyć się pływać. Potem już nic nie musicie.

Śmieszni jesteście wy ziemscy ludzie z tym swoim całym postępowaniem próbując na siłę się pokazać, że dobrze robicie mordując każdego na swej drodze, kto ma jasne znamię.

Wam pozostały już tylko ciemne znaki, które wyraźnie piętnujecie u innych, a sami nosicie je jak tatuaże, to tragiczne.

Można by wam wytknąć wszystko, pokazać fałszywe wasze drogi i wybory, lecz po co, wy i tak stoicie jak ciemne bufory, wielkie jak wasze tylko jednostronne myślenie.

Są to jedne z wielu powodów, które sami przedkładacie na ostatnim sądzie, wyrok już macie za sobą, to śmierć, która przez wasze chybione życie jest już chłostą wam wymierzoną. Już nie powstaniecie, gdyż zbyt mocno zassało was to ziemskie bagno, duchowej amnezji dostaliście, dlatego nic światłego nie znacie i już nie poznajecie. Bo jak zobaczyć Światło można nosząc nieprzepuszczalne rozumowe okulary, które zakrywają wasze ciemne duchy, abyście nie widzieli, że jesteście ciemni. Ale z zewnątrz waszą obłudę rozumową widać, jak ciemni klauni swoją ciemną chorą sztukę gracie, aż przyszedł jasny poseł i mówi wam o waszym chorym stanie, wy zamiast z różami pojawiacie się z lucyferskimi widłami. Mi nic nie zrobicie, a widły w waszych sercach są mocno wbite i co śmieszne, gdy się zbliżam do was w swoim Słowie, którym Jestem, to czmychacie jak rokita niepostrzeżenie.

Boli was mocno chore serce, ale przecież widły są wasze i nie pozwolicie już sobie ich odebrać, bo to sens i logika waszego mdłego życia, być ciemnym i bagiennym. Więc mówię wam; do zatracenia, tu co najwyżej ocaleją widły, jedyne co dla was ma jeszcze jakąś ziemską wartość.

Jakże smutne i tragiczne, ale dla was. I choć nic nie pojmujecie z tego co do was piszę, to nie zmienia faktu, że wasze życie wśród kiepskich i nieciekawych jest waszym fatum, naznaczonym w większości ciemnym piętnem wiecznego zatracenia. I nie ma dla was już wybacz, to już dawno dla was przeminęło.

Okazja była i jej nie ma, wam pozostało to co macie; nielogiczne bagno, ale za to wasze, macie przecież je na własność.

Smutnym żegnaj już na zawsze!

 

Jezus Chrystus

POLEJE SIĘ KREW

24 Luty 2008

POLEJE SIĘ KREW

375.

Ziemskie duchy, które z całych sił przyległy tylko do Ziemi odejdą z niej przymuszeni. I gdy was, każdego z osobna dotknie, to uwierzycie, teraz wasz mózg przedni, rozum słucha podszeptów Lucyfera i wierzy w jego chory dogmat.

I nie przemawiam do chorych rozumowców, którzy sami się wyzbyli odczuć, przemawiam do tych, co po wydarzeniach będą chcieli się w Bożych prawach zmienić, dadzą się zmienić, dla tych Tysiącletnie Królestwo, a w nim duchowy wzlot.

Obserwujcie ludzkie duchy, to co dzieje się na zewnątrz was i postarajcie się wyczuć naturę, przecież was obecnie nie rozpieszcza, nawet ciemni to widzą i w swych dziennikach przekazują.

Cóż, gdybyście mieli swoje dzieci lub jakichkolwiek bliskich wam, to gdybyście znali datę i sposób ich zagłady, to milczelibyście i to nawet wtedy, gdyby was wyzwali od głupich, nielogicznych itp. Czy w swej naiwności myślicie, że gdy przyjdzie dzień zatracenia, to wasze zatracenie już ostateczne, to przyjemność, na którą Światło czeka?

Przecież to jest ostateczna konieczność, ponieważ część późniejszego stworzenia cierpi w wyniku waszego błądzenia i ich jest większość. To oni prosili mojego Ojca o interwencję, oni zrozpaczeni prosili, aby to co się stało z wami wyleczyć, a tak długi okres waszej duchowej niemocy świadczy o tym, że wy już odmówiliście pomocy.

Wasz stosunek do mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa jest mi obojętny, ale z całą siłą daną mi od Ojca uderzę w tych wszystkich, co krzywdzili i krzywdzą tych, co umiłowali sobie mojego Ojca, a waszego Pana i Boga!

Tylko ci nieliczni dla Światła mają wartość, a zamysł mojego przebywania na Ziemi w tej Wielkiej Materii ma również im pomóc się z ciemności wyzwolić i powrócić tam skąd wyszli w pełni świadomi, pozostali wrócą bez swej woli i świadomości.

I dlatego tak wielkie zmiany są obecne na Ziemi, i to dotyczy klimatu, społecznych zachowań, gospodarki, techniki, każdej dziedziny waszego życia.

Przecież brak wniosków z waszej strony, niechęć do Światła, stanie, tkwienie w starym, czy recesja duchowa to wasz błąd, a kpiny, szyderstwa, pomówienia, opluwanie, milcząca zgoda, to już znacie, to ciemność.

Ludzie Kościołów, religii, ośrodków świeckiej władzy, w stowarzyszeniach, w sektach dają się ograniczać ciemnym, nielogicznym postępowaniem innych. Wszelkie dziury ich wywodów zakrywają chorą kulturą, tradycją, prawem itd., lecz dziury pozostają.

Niektórzy nierozważni próbują mnie dotknąć, czy wręcz ze mną walczyć, ale to już wiecie, że są bez szans żadnych, ale sami na sobie szybko odczują skutki swego ataku, nagle ich zdrowie zamiera, przecież występujecie przeciw Sprawiedliwości Bożej. Niektórzy z was cierpią dłużej, starzejecie się bardzo szybko, problemy wokół was szybciej rosną.

Ten, kto we mnie nie wierzy, ten nie wierzy w mojego Ojca, a waszego Pana i Boga, a wszystkich tych, którzy się mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa wyrzekli, tych i ja się wyrzekam raz na zawsze!

I w obecnych czasach niech te słowa mocno brzmią wam w duszach, resztę dzień następny wam przyniesie, dla wielu z was będzie dniem już ostatnim wśród żywych duchowo!

 

Jezus Chrystus

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.