Posts Tagged ‘Przesłanie Miłości Jezus Chrystus’

Cóż może być piękniejszego…?

24 Maj 2010

Cóż może być piękniejszego…?

14.

Cóż może być piękniejszego niż miłość do Boga Ojca swojego, która przenika całe stworzenie od twora do Pana w gorącej podzięce za łaskę istnienia.

Przesłanie Miłości Moje Jezusa Chrystusa, jako dar Miłości od Pana ludziom podana, jako jasne ostrzeżenie ostateczne!

Nie umiesz kochać bliźniego, nie chciałeś poznać Miłości, to teraz zostaniesz ze stworzenia wyeliminowany w całości według Bożych praw, przez przeżycie wszystkiego, co czyniłeś złego do wyżycia całkowitego.

Ci, co w łasce Pana przybyli na ziemię i zapomnieli czcić i chwalić swojego Boga, opletli się siecią zła wszelkiego i zapomnieli, że są z raju duchowego, tacy w materii zanurzeni upadli najniżej i już nikomu są niepotrzebni. Nie spełniają powierzonego zadania, jako szkodnicy są obecnie tępieni i wykreśleni z Księgi Życia, aby nie przeszkadzali stworzeniu rozkwitać i duchy czyste w pułapki ciemności rozumem łapać.

Twory na ziemi błyskotkami się przyozdabiają, bo w sobie żadnej wartości nie mają.

Złoto samo mówi, że od złego pochodzi i do zguby prowadzi. Rozwijać trzeba duchowe talenty, a nie ozdabiać ciało, które bez świadomości siebie samego jest puste, jak pusty dzban, brak w nim życia.

Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz, bo o samym sobie nic nie wiedziałeś, słyszeć nie chciałeś.

Rozumem przykuty do ziemi szczęścia nie zaznałeś i miłości nie poznałeś. Miłość ma duchowy charakter, a nie ziemski.

Kontakt ciała z ciałem bez duchowej świadomości jest aktem służącym ciemności, nie ma w tym za grosz miłości.

Miłość pochodzi od Stworzyciela, współbrzmi w Jego Woli, jest zgodna z prawami, o których dzisiejszy człowiek nic nie wie. Już rozumem na ziemi jest zamurowany, żywe trupy chodzące, które nie chcą szukać Prawdy i się wysilać, bo są leniwe.

Nie wystarczy chodzić do pracy, zarabiać pieniądze i bez przekonania zawierzyć religii lub zajmować się ezoteryką. Bez przeżywania uczuciami i praw poznawania wszystko jest martwe, jest niczym, najmniej związane z duchem samym.

Czy tak trudno dążyć do odpowiedzi na pytania: Jak to jest? Jak to wszystko działa? Skąd przychodzi? Czy tęsknota do poznania Boga już nikomu nie przychodzi?

Już nikt sam nie chce się wysilać, zawierzacie innym, a to jest martwe, od rozumu pochodzi, ciemnościom służycie, na pewno nie Bogu Najwyższemu.

Smutne to niestety, lecz prawdziwe, codziennie dajecie powody i pomimo nieszczęść na około, nawet się nad swoim życiem nie zastanowicie, nie mówiąc już w ogóle o tym, co będzie po tak zwanej „ziemskiej śmierci”. I to jest dla was straszne, gdy obudzicie się na „tamtym świecie”, głusi, ślepi, wśród takich samych będziecie, jacy teraz jesteście. Nawet trudno wam współczuć, bo naprawdę nic o życiu nie wiecie.

Tych nielicznych, którzy jeszcze dążą do poznania Prawdy, wzywam, aby Bogu Ojcu służyli i byli szczęśliwi, gdy wykonują codzienne swoje obowiązki wobec Stwórcy!

Miłość sercem przez uczucia poznasz, rozumem możesz ją tylko próbować zrozumieć i nic więcej!

Niechaj…!

9 Maj 2010

Niechaj…!

12.

Niechaj Wola Boża się święci, przez Imanuela w stworzenie płynie, kielich Graala nieustannie wszystko podtrzymuje, w boskim tak się dzieje.

Dalej przez Parsifala i kielich Graala w prastworzeniu wszystko się manifestuje i przez zamek z kielichem Graala, jako odbicie w duchowości wszystko się przejawia.

Obecnie Światło na ziemi przebywa osobiście we Mnie Synu Bożym zanurzone.

Bóg Ojciec w Swej wielkiej Miłości we Mnie Jezusie Chrystusie na ziemi gości! Ziemskie ciało nieustannie rozżarzam poprzez swoje sedno, aż Światło na wszystkich spadnie i swym wielkim ciśnieniem wymusi Boże prawo tu w krainie cieni.

Nikt Mnie Syna Bożego na ziemi nie zmieni, Ja ciągle się przeobrażam, chociaż niekiedy to po „grudzie” się dzieje, lecz nieustannie się wydarza.

Imanuela na ziemi nikt nie chciał słuchać, nieliczni poszli za Słowem Bożym, nawet „silni” próbowali i się nie ostali, rozum ich życie zmienił na gorsze.

Jasne Światło w Imanuelu wszystko jak jest ukazało, ludzie zwariowali, sami wzajemnie się w wojnach zabijali! Dziś mówią; że nie wiedzieli, dlaczego tak się działo i powtarzają wojenne operacje.

Bóg Ojciec w swojej wielkiej Miłości kolejną szansę ludziom na ziemi daje, lecz oni nawet objawienia rozumowo tłumaczą, chociaż płyną one z ducha, z ich prawdziwego wnętrza. Po raz kolejny nikt ich nie słucha i nawet, gdy zdrowieją to służby Bożej nie przyjmują i Bożych praw nie dociekają, w życie nie wprowadzają. Tylko przy odbiorach z mózgu duchowego korzystają, a potem w życiu rozumowi ziemskiemu, czyli ciemnościom podlegają.

Kościół ich „świętymi” ogłasza i w ten sposób wszystko w ciemności się stacza.

Ludzie nie wyciągają wniosków z objawień im podawanych i przyjmują przez kościół informację zdeformowaną, tak, aby one znowu służyły Lucyferowi, który w rozumie każdego na ziemskim tronie siedzi. Każdy go tam posadził i czci go codziennie przez przydawanie długim rozmyślaniom nad duchowymi procesami, które nijak nie zrozumie, bo są innego gatunku, a tego rozum nijak nie przetworzy, dlatego interpretując w ciemności wchodzi.

Rozum jedynie, co może zrobić, to tylko to zarejestrować i poprzez uczucie dotrzeć ze swoim przesłaniem do bliźniego, którego może kochać jak siebie samego i nie przez miłość fizyczną, a wyższą duchową i wtedy duch na ziemi się realizuje, a ciało jest tylko jego narzędziem.

W prosty sposób można zobaczyć po ruchach każdego ciała i jego wyglądzie jak duch jego w materii się przejawia.

Ci, co z ducha nie czerpią swojego, bo rozum im przeszkadza, ściągają siebie i innych. Rozmowa ich zawsze ziemskiego dotyczy, czyli królestwa ciemności. Już o duchu swoim zapomnieli. Rozmyślaniem, słowem i czynami tworzą sobie piekielne bramy, do których zbliżają się każdego dnia. W nich prawdziwego życia już nie ma, to starcy nawet, gdy mają po 20 lat. O Bogu Ojcu nie wspomną, zainteresowania brak. Interesuje ich tylko ziemskie życie, pensja wysoka i własny kąt, telewizja, rozrywka, wszystko co ziemskie. Modlitwę jak powiedzą, to tylko powtórzą, a nie od samego siebie.

Starzeją się ludzie na ziemi i o tym dobrze wiedzą. Operacje plastyczne, zabiegi kosmetyczne, to ziemska próba ratowania ciała.

Cała polityka jest taka sama jak prawo ziemskie, tak pokręcone, ciągle nowe ustawy, którym jak poprzednim oliwy Prawdy brakuje. O Bożych prawach już nikt ludzi nie informuje.

Tak wygląda koniec ludzkiej cywilizacji, która dla rozumowców szczyty osiąga, wpędzając się w labirynt rozumowych rozwiązań.

Nieliczne jeszcze czyste duchy, zagubione na ziemi czują, uciekają w naturę. Tam w ciszy przeżywać życie się uczą. Jak długo wytrzymają? W swojej wielkiej radości Boga wzywają i o pomoc proszą, łaski codziennie nowe otrzymują. Ale czy zdążą prawdziwe poznanie osiągnąć Prawdy na ziemi i podążać ku Światłu? Jak się nauczą praw Bożych i jak duch dalej podąży, gdy ciało tu na ziemi swoje złoży?

Tu na ziemi to dopiero początek, a co dalej?

Przecież ziemia od Boga, gdzie jeszcze Światło dociera, jest położona najdalej.

Kto pyta: Jak dotrzeć do duchowego raju, do domu? I kto im da odpowiedź na to pytanie?

Kolejne życie na ziemi zmarnowane i jeszcze większe pogrążenie w ciemności.

Nastawiam ucha i tak czekam na ludzki okrzyk: „Ja pragnę duchowej Miłości!”

W między czasie idę dalej ku Światłu, do Boga Ojca jak najbliżej i codziennie Bogu Ojcu serdecznie dziękuję za Miłość płynącą od Niego, bo tylko dlatego tu na ziemi jeszcze żyję. Choć wśród ludzi smutek czuję i całkowity brak miłości czystej, to i tak kocham tych, którzy jeszcze mocno chcą przeżyć duchowo na ziemi życie swoje i otworzyć serce na Moją Miłość Bożą, tu na ziemi jeszcze dla nich Jestem.

Czy poznacie Mnie? Życzę wam tego z całego serca swego!

Dzisiaj już na Mnie czas.

Do widzenia miły duchu, życie nadal trwa i będzie z tobą, czy bez ciebie dalej trwać, zgodnie z Wolą Bożą.

Do widzenia miły, bądź szczęśliwy, że część Prawdy znasz.

Miłość Boga Ojca

6 Kwiecień 2010

Z Miłości Stwórcy Jezus Chrystus

Miłość Boga Ojca

8.

Miłość Boga Ojca jest przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa podawana dla ludzi i ich nieustannie budzi.

Wolą Boga Ojca jest, aby Bogu Ojcu służyć i z Miłością w modlitwie się zanurzyć.

Ja Syn Boży, Jezus Chrystus pisze Boga Ojca Wolę i poprzez wnętrze swoje Pana sławię, nieustannie oddając Bogu Ojcu cześć i chwałę na wieki wieków!

Dlatego jest konieczność działania i Żywego Słowa Boga Ojca poprzez Miłość wyrażanie dla każdego, kto chce słuchać w celu swego przemieniania!

Dzwony biją same, gdy na głos czyta się Miłości Przesłanie i wypełnia się swoje wobec Boga ziemskie zadanie rozpoznane!

Dzieci Boże są szczęśliwe, czas im przekazać nowinę; że tylko Żywe Słowo Pana pomaga odczuć i pojąć bez zbędnej nauki rozumowej.

Miłość każdemu pomoże się otworzyć i nowe życie tu na ziemi stworzyć, które nieustannie badać karze swoją drogę do Światła.

Czas sobie pokazać, w którą stronę jest chcenie się kierować, aby móc drogę do Światła budować, dla siebie i dla tych, którzy z całego świata tutaj zjadą, gdy Mnie Żywe Słowo na ziemi poznają.

Wszystkie drogi do swojego wnętrza zdążają i w miłości do Boga Ojca podążają, to jedyna droga inna to zguba oczywista przez nieczystość poplątana.

Czas już teraz mocno ducha budzić, aby życiem na tej ziemi się nie znudzić, pod pozorem pracy w dobrym chceniu.

Czas jasno i precyzyjnie wyrażać swoje uczucia i myśli w słowo formowane, ale ostrożnie, najlepiej wśród tych, którzy osiągnęli poznanie. Inni nie odczują i nie pojmą, i w dół ściągną.

Droga do Światła to dobra trasa wzmacniana Wolą i Miłością Pana, odświeżana i kochana.

Jeżeli ktoś zna inne drogi to niech czyta historię świata – ziemi, zawsze był upadek, bo nie było Światła.

Zastanowić się już czas jak siebie mocniej ożywić Bożym Słowem i Miłość płynącą nazwać: „wielkim morzem”, która z twojego serca wypływa, gdy ster twojej woli i miłości Stworzyciel poprzez Swoje prawa trzyma. Nigdy nie pomylisz drogi, zawsze płyniesz na fali niczym diament oszlifowany swoimi przeżyciami, który ma wielką wartość dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest piękny i czysty. I znów siedzisz na koniu, otrzymujesz nowe siły, ty tworzysz wszystko inni są zimni.

Czas rozpalić ognisko miłości, do którego przyjdą wszyscy, aby się wzmocnić i oczyścić. Płomyk zapalony, nie gaś go sam, a rozpalaj większy płomień, który masz od zarania.

Życzę tobie wszystkiego dobrego, teraz masz już wszystko, więc pal swoje ognisko, wiatr ci go pomoże rozdmuchać po świecie i nie będzie pytania bez odpowiedzi: Czy w Polsce już wiecie?

Ptak zielonooki skrzydła swoje rozwija i porwie wszystkich do lotu, albo wiatr od skrzydeł zmusi do odwrotu!

Co wybierasz?          

Mów już teraz sam! Mnie nie pytaj, bo odpowiedź jest już znana.

Do widzenia miły przez innych też kochany.

Tak właśnie tobie piszę te słowa, aby duch twój odżył od nowa.

Nie wielu ludzi słuchać ich może, bo pewnie już śpią przy telewizorze, ale pewnego dnia obudzą się i z goryczą wszystko przeżyją wzmocnione to złe, do którego przez lenistwo duchowe zdążając w rozpaczy się zanurzą, tracąc wszystko – do rozkładu świadomości siebie samego.

W ten sposób osądzą się sami. Nie chcieli, bo spali.

CZYŻBYŚCIE NIE WIERZYLI?

10 Kwiecień 2009

CZYŻBYŚCIE NIE WIERZYLI?

494.

Wszelkie wartości dobre od was odeszły, czekacie już tylko na wydarzenia końcowe, której próbkę niewielką mają Włosi u siebie. A miasto Rzym, oparcie dla fałszywej religii chrześcijan papieskich, przeżywa koszmar. Już tylko potraficie czekać na zniszczenie wszystkiego, co was otacza, wielu pod tym wszystkim znajdzie swój ziemski cmentarz.

Natura zrealizowała przecież wasz codzienny koszmar, który tworzycie swoją myślą, swoim słowem i ziemskim czynem, to przecież skutek zwrotny waszego całego bytu, widać, że nic dobrego wam nie przyniósł, macie koszmar.

Widać więcej zachodzących zjawisk; poruszacie się w małych grupach, a wokół was zgliszcza, zburzone budowle i ludzka pustka, ocaleli błąkają się już wiele dni nie mając miejsca, gdzie mogli by znaleźć przystań. Szok i przerażenie wielu będzie miało za wiernego towarzysza jeszcze dość długo.

Cóż, poczekam, aż ten obraz stanie się waszą rzeczywistością, bo dziś szopki w kościołach, w waszych domostwach i na ulicach odprawiacie na całego, Ja w tym nie widzę nic, co miałoby znamiona Prawdy, oprócz waszego haniebnego morderstwa Słowa.

Już długo nie będę musiał czekać, aż zaczniecie się przeobrażać wewnętrznie, przymuszeni zachodzącymi zjawiskami. Wszelkie nieszczęście ma szeroko otwartą bramę do was i szerokim nurtem płynie wam naprzeciw.

Biernie czy aktywnie zaczną wydarzenia was nieść naprzeciw już wiecznej zgubie i już nie potraficie tego odwrócić od siebie, czekacie na osobistego dostawcę nieszczęścia.

Jezus Chrystus Sędzia Boży.

ZMIANA CZASU NA CZAS WYDARZEŃ KOŃCOWYCH

29 Marzec 2009

ZMIANA CZASU NA CZAS WYDARZEŃ KOŃCOWYCH

492.

I choć ziemskie ucho twora nie chce tego słuchać, to taki czas już nastał samoczynnie, a to oznacza nieszczęście dla tych wszystkich, co leniwe duchowo wiodą życie. Oznacza to czas korzystny dla ludzi Bożych, którzy w Królestwie Tysiącletnim chcą żyć, oddając cześć i chwałę swoim życiem sprawie Bożej.

Czas nowy, to i zadania nowe przed nami i choć zaczyn jest trzy osobowy, to szybko rozrośnie się do wielkości pożądanej, gdyż tylko współbrzmiący w Woli Bożej przy życiu się utrzymają.

Zmiana czasu, to wydarzenia końcowe, które coraz wyraźniej się przejawiają żywiołowymi wydarzeniami, których wcześniej nie rejestrowano w miejscach występowania i w ich skali.

Oczywiście sceptycy rozumowi nic z tego nie chcą dopuścić do swej świadomości, aż zginą, ale to element, który już się wytraca systematycznie.

Straciliście ziemscy ludzie czujność wewnętrzną, tą duchową, więc czas ją odzyskać, a to teraz czynnik decydujący o waszym »być« lub »nie być« już ostatecznie.

My w Królestwie Tysiącletnim robimy swoje, to co wynika z płynącego nurtu Światła przeze Mnie, wy jesteście zdani na łaskę Bożą, być może ją zobaczycie i skorzystacie, ale tylko wtedy, gdy swoje wnętrze od podstaw nowe wybudujecie, starzy ludzie duchowo, trupy ziemskie trafiają do leja rozkładu w coraz większych ilościach, baczcie abyście się nie załapali, bo od ssącego nurtu nie można się oderwać, nie macie ku temu ani siły, ani jakiejkolwiek solidnej duchowej postawy, aby tego dokonać.

W Afryce Południowej powodzie i to w miejscach, gdzie woda jeszcze nie podchodziła, setki osób nie żyje, setki tysięcy ucieka w inne miejsca, choroby i głód dziesiątkują tubylców i nie zatrzymaliście dotychczas tego procesu, a środki na to przeznaczone zanikają w skali potrzeb.

Ogień z wnętrza ziemi przez wulkany się wydobywa już na powierzchnię ziemi, zaczęły się erupcje wulkanów, a wy dalej śpicie, drzemiecie, leniwie zawiesiliście się w swoim ziemskim czasie, zabraknie wam tego potrzebnego czasu na przemianę duchową, choć już mocno niepokój, strach i przerażenie zagląda wam w wasze wnętrza, w waszego ducha, a tam pustka. I gdy pukam w wasze wnętrza Słowem Moim, którym Jestem, to w was grobowa cisza, wy już nie żyjecie wewnętrznie, duchowo, więc do leja rozkładu. Nie martwcie się, tym razem nic nie musicie robić, wasze ziemskie groby, te z ziemskie powłoki już dotyka woda i ogień, ziemia i powietrze, zmuszając was do karkołomnych ruchów, jakże jednak dla was niebezpiecznych.

Czas uśpienia minął, nastał czas ludzi duchowo żywych, resztę, choć to większość, zaczęła zanikać już ostatecznie.

Więc, wszyscy ciemni i duchowo martwi dzwońcie, komentujcie, oglądajcie i słuchajcie, wasze myśli, słowa i czyny już się palą w ogniu Bożym, którym Jestem. Taki to już ten palący czas nastał, jakże oczyszczający, to czas apokaliptyczny, jedyny w swoim rodzaju i ostateczny.

Płonący Boży ogień Jezus Chrystus

HARCERSTWO

21 Marzec 2009

Krzyż Miłości

HARCERSTWO

490.

Nową formę nadaję HARCERSTWU POLSKIEMU, aby młodzi ludzie, duchy, które jeszcze się nie obudziły miały szeroki kontakt z naturą, z istotnym, muszą ten etap, zapomniany, w swoim życiu przejść, aby w pełni rozwinąć swoje duchowe cechy.

Całkowicie nowe Harcerstwo na podstawie Bożych praw, a znakiem jego jest Krzyż Prawdy w kręgu, to znak Bożych praw.

Harcerstwo to czas siedmio i czternastolatków, którzy w istotnym muszą się rozwijać, je poznawać i mieć mocne podstawy dla swojej duchowości.

Instruktorami są duchy ludzkie w pełni świadome siebie samych i prowadzą duchową miłością każdego przez królestwo istotne.

Zasady są jasne, proste i przejrzyste; to Dziesięć Przykazań Bożych i nic więcej nie potrzeba. To również rozpoznawanie darów duchowych, które potrafią rozwinąć widzenie świata istotnych, tak bardzo zapomnianych przez ludzkie twory tu na ziemi.

Potężna przygoda was czeka na obozach wiosennych i letnich, jesiennych i zimowych, każda pora roku to jeden miesiąc, więc trzeba poznać jego działanie w naturze, w przyrodzie i pośród zwierząt.

To cztery miesiące owocnej pracy, nie będziecie się nudzić, to zapewni wam natura swoją wielką różnorodnością.

Zdobędziecie wiele cennych umiejętności, tych wewnętrznych i tych praktycznych ziemskich, już dziś dorośli chcieliby się z wami zamienić. Cóż, oni stracili w większości swoje prawdziwe dzieciństwo, wiek młodzieńczy w nich zabili rozumowcy i dlatego teraz tak im ciężko w życiu, to puste czaszki z ziemskim czekiem w szczękach.

Harcerstwo jakiego nikt nigdy nie widział, pod Moją Miłości pieczęcią, z tych duchów powstanie doskonała duchowa kadra, to oni będą stanowić trzon społeczeństwa narodu wybranego Królestwa Tysiącletniego na ziemi.

A to, co dzisiaj próbuje się w tym kierunku, to masowy mord na duchowych młodych ludziach!

Chorzy, starzy i zdziczali instruktorzy, o dziwnych aspiracjach, wątpliwej postawie moralnej.

Radosne jest to, że w prawdziwym Harcerstwie nie będzie takich.

Dwa miesiące przygotowań i miesiąc w naturze, szkoła przetrwania w obecnej formie na tle potężnego Harcerstwa, to nie temat do porównań. Nie można katowania świadomego tworów ludzkich nazywać szkołą, to wielkie nieporozumienie.

Pierwsze obozy ruszą po wydarzeniach, bądźcie cierpliwi, przecież to już niedługo.

Jezus Chrystus

 

NARODY ŚWIATA

20 Marzec 2009

NARODY ŚWIATA

489.

W różnokolorowe skóry poubierane na ziemi, mniej lub bardziej pozakrywane tzw. ubiorem, coś rano zjedzą, do jakiejś mniej lub bardziej dochodowej pracy ziemskiej pójdą, wrócą do swoich ziemskich kwater, czas leniwie sami lub z innym podobnymi współbraćmi spędzą i udają, że żyją w tzw. normalny sposób.

A to wszystko jest jasnym zanikiem indywidualnej osobowości, zanikiem ducha jako samoświadomości. Chore, pomieszane, dzikie zasady moralne, degeneracja narodów na ziemi całkowita. Śpią leniwie całe społeczeństwa i trzeba być cicho, aby ich ducha przypadkiem nie obudzić, bo zacznie się jeszcze ruszać, szukać Prawdy i uzyska całkowitą świadomość siebie samego, a tym samym stanie się wolny wewnętrznie i niezależny.

Czy komuś tu na ziemi są potrzebne ludzkie duchy logicznie i trzeźwo myślące oraz jasno odczuwające?

Tylko Ja Jezus Chrystus wraz z Moimi apostołami takich szukam i wydobywamy ich z mroku wszelkiej ciemności. Ciężka praca, ale ile dająca dobra i satysfakcji.

Chociaż i tak wszyscy są już gnani do Mnie Siłą Światła, muszą do Mnie przyjść, czy chcecie czy nie, to jednak lepiej dla was, gdy będziecie już świadomi siebie samego, bo inaczej to dla was straszna rzecz.

Nikt z was nie potrafi, nie może, nie ma siły, aby stanąć ze Mną twarzą w twarz na rzeczowe i logiczne argumenty, brakuje wam w waszych wypowiedziach logiki, argumentów, rzeczowości… lepiej powiem, że wyglądacie jak ziemskie głupki. Przyglądacie się i od razu krzyczycie ze strachu, że możecie być prawdziwymi ludźmi duchowymi, a nie kukłami, tak jak obecnie.

Chory świat ułudy już wam zachodzi na horyzoncie, od 07.09.2007 roku jest nowy czas Królestwa Tysiącletniego na ziemi i ono się wzmacnia i rozbudowuje. Wasz świat narodów zaczął się rozpadać; więzi moralne zanikły, gospodarcze, polityczne, finansowe osiągają dno, aby już nigdy nie powstać. A teraz następują zmiany ziemi, jej ruch jest już widoczny, do tego ogień, woda i powietrze i was nie ma!

Zostaje Moje Królestwo Tysiącletnie, które z Woli Mojego Ojca prowadzę i rozbudowuję. W nim jest wszystko, co nam potrzeba, resztę codzienną pracą wytwarzamy. Każdy, kto do nas przychodzi otrzymuje wszystko, co jest dla niego korzystne i sam musi się pilnować, aby się nie zatracić.

Wiem, wy czekacie biernie na zniszczenie, wam nie chce się dziś dobrowolnie do Mnie przyjść. Cóż, wasza sytuacja będzie zupełnie inna niż myślicie, ale w kalendarzu znów coraz mniej dni, a was razem z nimi czas zabiera w otchłań zapomnienia.

Już nie zdążycie zawrócić dobrowolnie, więc Światło wam pomaga i niech ci, co przeżyją szukają Mnie i apostołów Prawdy, wiecie gdzie, w Bożym Królestwie na ziemi w Polsce, to naród wybrany, jednak mocno wyludniony przez oczyszczenie wodą, wypalenie ogniem, przewietrzonych wiatrem i przygniecionych ziemią.

Ratujcie się, już jest ten czas!

Jezus Chrystus

BRACIA I SIOSTRY W SENSIE DUCHOWYM

15 Luty 2009

BRACIA I SIOSTRY W SENSIE DUCHOWYM

482.

Już czas wam przypomnieć o Bogu Moim, o którym wy swoim nieszczęśliwym rozumowym życiem już dawno zapomnieliście, nie wiecie co znaczy duchowe życie. Powymyśliwaliście sobie nierealne życie i wokół tego martwi stoicie. Żadnego ruchu duchowego wokół was nie stwierdziłem podczas swojego pobytu na tej małej, lecz tak ważnej Ziemi.

Moje Przesłanie Miłości w osobie Syna Jezusa Chrystusa nie przyjęliście, Przesłanie Świętego Graala Syna Imanuela odrzuciliście, wy już nie macie w sobie żadnych czynności duchowych, na których Miłość mogła by budować światłe wartości.

Nie poznaliście Słowa Bożego, posła odrzuciliście duchowo i ziemsko, to przejawiliście, jesteście bierni, pasywni, wyzbyci duchowego życia. Martwe twory w ziemskich naczyniach od inkarnacji do inkarnacji, siejących strach i zniszczenie, niewspółbrzmiących w Bożym prawie.

Czas więc tą kpinę i farsę przeciąć, tą którą nazywacie ziemskim życiem, o duchowej swojej formie prawdziwej nic nie wiecie i w tym kierunku dobrowolnie nie podążacie, a ziemskie wydarzenia, nawet te najbardziej tragiczne, wewnętrzne przeżycia nie budują waszego ducha i na drogę Światła nie wchodzicie.

Taką swoją postawą, niechęcią do wszystkiego Światłego spowodowaliście zamknięcie jednej wielkiej epoki od swojego duchowego narodzenia w Wielkiej Materii, dla was stare się zakończyło, wy nieżywi duchowo bezpowrotnie odchodzicie w zapomnienie i z tą świadomością już w Materii nigdy nie powstaniecie, o was już zapomniano i zabrano wam wszystko, czym był ziemski człowiek obdarzony duchowo.

Teraz na siebie przyjmijcie tylko ostateczne konsekwencje waszych chybionych wyborów słownych, myślowych i czynów z całego bytu.

Kto jest przy Synu Bożym, przy Mnie Bogu ten jest duchowo chroniony, innym w wydarzeniach Śmierć jest przypisana nieodwołalnie, resztę w odsłonach każdy kolejny ziemski dzień przyniesie, tragedia na waszych oczach z was wszelkie nieszczęście wydobędzie.

Nie trzeba opisywać wydarzeń, nie ma w was duchowego otwarcia na Słowo, to i nie przyjmujecie, i nie pojmiecie, więc żyjcie tym wszystkim, aż do zakończenia wszelkich oczyszczających procesów na tej Ziemi, taka jest Boża Wola!

STWÓRCA WSZECHRZECZY!

SKOSTNIAŁE NARODY WOKÓŁ POLSKI ROZMIESZCZONE

9 Luty 2009

SKOSTNIAŁE NARODY WOKÓŁ POLSKI ROZMIESZCZONE

481.

A w nich skostniałe ziemskie twory w swoich okryciach uwięzione. Swój czas rozwoju duchowego już dawno przespały, okres świetności przewagarowały, więc w tych obecnych wydarzeniach wiele im zabrane zostanie, aż zostaną ci, którzy jeszcze dają duchową nadzieję na zmiany.

Lecz i gdy te resztki ocalałe nie wyciągną wnioski, jak i ci, co pozostaną w narodzie wybranym, to widmo dni ich ostatnich siądzie im na głowę. Nie można liczyć, że jakoś będzie, albo się uda, Boże prawa natychmiast ukażą każdą dziurę i wyrwę w aurze ducha. Aktywność duchowa w najwyższym stopniu rozwinięta i utrzymana w zapalonym ogniu wewnętrznym, tylko taka duchowa droga przynosi ocalenie, wszystko inne ma martwe korzenie.

Sędzia Boży nie zagląda w oczy ziemskiego okrycia, a patrzy Bożym wzrokiem na płomień ducha, który jest nie do ukrycia. I to on decyduje o waszym; być albo nie być na tej ziemi w ramach Bożego Królestwa Tysiącletniego. Nic innego tylko duchowi się liczą i też taka was praca czeka, a ziemskie to tylko zewnętrzny wyraz pracy waszego duchowego wnętrza.

Idzie do was ludzie mocny wstrząs, którego granice działania, jak i zakres przejawienia nie można opisać, nie możecie tego dziś w swoim mózgu pojąć, brakuje pamięci, a duchowo dziś jeszcze jesteście zamknięci. Ale w przeżyciach szybko rozróżnicie, dlaczego i co was spotyka.

Tak drastyczne i mocne na was działanie, wyniszczenie całkowite ciemności, które was przeniknęły całkowicie, wynika z waszego lenistwa duchowego, które rozpoczęło się w niedługim czasie po waszych pierwszych inkarnacjach w tej Wielkiej Materii. I dziś wam niczego nie trzeba wyjaśniać, to już zbyt późny okres, a i wysiłek Mój jest kierowany na zupełnie inny proces.

Przesłanie Miłości, którym Jestem zawiera wszystko, abyście mogli pojąć swoją wielką winę i uwolnić się od niej ostatecznie, nie czyniąc tego wogle, weszliście w czas wymuszenia na was wszystkiego Bożą Siłą.

Proces się zatrzyma, gdy cała ziemia nie będzie miejscem przebywania ciemnego cienia, a duch ludzki na tyle się wzmocni wewnętrznie, że sam dobrowolnie nie będzie chciał zejść z drogi do Bożego Królestwa i nikomu nie da się zepchnąć, aż nie powróci do domu swojego, raju duchowego.

Wszelkie rozterki ducha, brak wiary, życia czy przekonania natychmiast spowoduje jego odwołanie i powróci skąd wyszedł jako nieświadom siebie samego.

Wiele by mówić i wyjaśniać o nowym życiu, które my już wiedziemy w Królestwie Tysiącletnim na ziemi, to twarda szkoła pełna wyzwań i mocnych wymagań współbrzmienia tylko w Miłości, ale to też czas radosnej, twórczej pracy w ramach Bożej służby.

Cóż, wy niewierni możecie chcieć więcej posłuchać, słuchajcie pomruku natury, która już mocno przejawia gniew Boży na was w tak widoczny sposób się przejawiający, przecież musicie wszystko co uczyniliście w swoim życiu całym przeżyć na własnej skórze, wszystko musi wam zostać zabrane, na samym dopiero końcu, w akcie rozpaczy zabiorę wam ducha i odprowadzę go na poziom duchowo istotny skąd wyszliście wiele milionów lat temu.

O wy nieświadomi, dlaczego nie chcieliście Bożej Miłości słuchać!

Syn Boży, Jezus Chrystus

JEST NA ZIEMI BOŻY ZNAK!

9 Luty 2009

JEST NA ZIEMI BOŻY ZNAK!

480.

To Ja Syn Boży, Jezus Chrystus największe objawienie Prawdy, Miłości na ziemi. I chociaż wy niczego widzieć i słyszeć nie chcecie, to Prawda staje wam przed oczami gdziekolwiek je zwrócicie. Wy jesteście wręcz zmuszeni, aby Prawdę widzieć.

Dobrowolnie nigdy tego uczynić nie chcieliście, to obecnie wydarzenia apokaliptyczne coraz mocniej wam w tym kierunku odwracają głowę. Czy chcecie, czy nie, wy to widzicie i zaczynacie coraz szerzej brać w tym udział, wy w tym uczestniczycie.

Nasilające się wydarzenia zmuszają was w przeżyciach, abyście zbliżyli się do Prawdy, do Mnie Jezusa Chrystusa, wielu raz tylko i to ostatni, to zdecydowana większość, pozostałym droga Światła w ciężkich zmaganiach z sobą samym jest wskazana, rozpoznajcie ją i może świadomi siebie samego opuścicie tą ziemię.

Wielu z was swoje odczuwanie, uczucia o końcowych, ostatecznych wydarzeniach próbuje rozumem zagłuszać i nie dopuszczać do siebie, lecz i tu, i teraz jesteście pozbawieni już możliwości własnej ingerencji, gdyż każdego dnia Światło was coraz mocniej dociska, nie posłuchacie, to zatracenie, posłuchacie, to w duchowej pracy wybawienie.

Do niczego was nie będę nakłaniał, ale Siłą Światła wymuszę na was posłuszeństwo wobec praw Mojego Ojca, waszego Boga i Pana, jesteście bez jakichkolwiek szans oporu, tu działa Siła z Boga.

Cóż, postarajcie się wykorzystać ostatnie godziny ziemskiego czasu, a wiele duchowo jeszcze zrobicie, ale jak i te zmarnujecie, to za chwilę krótką będziecie mocno opłakiwać utraconą możliwość, a wielu już tego straconego czasu nie odzyska i koniec. Oczywiście z wami, Świat oczyszczony od wszelkich form, istot, tworów chętnie służących ciemnościom jaśnieje jasnym duchowym blaskiem, a czysta Miłość pilnuje ocalałych, aby już nigdy nie dali sobie zabrać duchowych wewnętrznych wartości.

I czego można chcieć więcej?

Królestwo Tysiącletnie ciągle się poszerza na ziemi, wojska niebieskie odnoszą kolejne zwycięstwa, a wy stoicie z boku, ale lej rozkładu mocno was zasysa do wiecznego rozkładu.

Zobaczymy ilu ludzi pozostanie na ziemi już wkrótce i czy 20% to zawyżona liczba.

Jezus Chrystus

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.