Nie! Prostota najwyższa! Tylko ziemski człowiek tak sobie życie skomplikował, że jedyne wyzwolenie, to zniszczenie tego wszystkiego Bożą Siłą, inne środki zbyt łagodne i na ziemskie duchy już nie działają.
Słowo; rozwój duchowy, w swoim prawdziwym sensie przestało istnieć już dawno temu, czystość wewnętrzna – duchowa nieosiągalna. Modlitwa prawdziwa zrodzona z uczuć nieosiągalna. Ziemscy ludzie upadli, jako pojedynczy ludzie i jako cywilizacja już ostatecznie, z tego wszystkiego w wydarzeniach apokaliptycznych przeżycia wasze wyłuskają te duchy, które wewnętrzne zaczną życie, zostają do tego zmuszone skalą i siłą wydarzeń ostatecznych, inne możliwe drogi przemian ludzi nie funkcjonują, nikt tą drogą nie che podążać dobrowolnie, sami nie dali rady, a i pomoc ze Światła została odrzucona dziś w Mojej osobie Jezusa Chrystusa.
Za oknami widać siłę działania żywiołu, wy w tym wszystkim bierzecie udział, ale nie bierzecie tych wydarzeń do serca i się nie zmieniacie, więc wszystko narasta, aż do całkowitego zatracenia tego wszystkiego co nie współbrzmi w Bożym prawie.
Woda wdziera się na tereny przybrzeżne polskiego morza, jakoś nikt z was nie pomyśli, że wkrótce już na stałe wejdzie w głąb lądu na około 100 kilometrów. A wejdzie, możecie być pewni i jedyną drogą ewakuacji będzie fala żywiołu, lecz ona ocali, wyzwoli waszego ducha, a ziemskie ciało wraz z materią pochłonie pod swoją kipielą.
Dziś do Słowa Mojego podchodzicie jak do jeża, pełni uprzedzeń, ale jutro będziecie podchodzić z pobożną czcią, czy prawdziwą, to też się okaże, dobre ziarna zostaną oddzielone od plew ostatecznie przy bramie Bożego Królestwa na ziemi.
Północna i zachodnia granica Polski do stu kilometrów, to pas zatracenia. I tak szybko jak to możliwe musicie go opuścić, gdyż tam już słychać szum morza bardzo głębokiego!
Może parę ludzkich duchów posłucha, a miliony istnień zanikną bezpowrotnie. Pobyt ich na ziemi przy tak wysokiej deformacji mózgu przedniego dobiega końca, żadnych szans na dobrowolną przemianę, lecz żywiołowy proces da szansę zmiany całej ludzkości na tej planecie i choć pozostanie około 20%, to z nimi dokończę dzieła, które już trwa, to rozbudowa Królestwa Tysiącletniego na ziemi ku czci i chwale Mojego Ojca, a waszego Boga i Pana!
Fioletowi zostaną i tacy już dziś bądźcie!
Wracając z emigracji do ojczyzny macie Polacy większe szanse przeżycia, jeżeli ominiecie 100 kilometrowy psa przygraniczny północny i zachodni.
Żyjcie wewnętrznie Bożym Słowem, to droga, która w czasach ostatecznych każdego doprowadzi do Mnie, a później, dalej do Światła, raju duchowego, którego odblaskiem już jest Królestwo Graala na ziemi!