CZEGO POSZUKUJECIE KAŻDEGO DNIA?
październik 7, 2008
· Zamieszczone w kategoriach Jezus Chrystus, Przesłanie Świętego Graala · Tagged CZEGO POSZUKUJECIE KAŻDEGO DNIA?, Jezus Chrystus, Przesłanie Świetego Graala W Świetle Prawdy Jezus Chrystus
CZEGO POSZUKUJECIE KAŻDEGO DNIA?
1.
Czego poszukujecie codziennie? Odpowiedzcie, dlaczego ten gwałtowny pośpiech? Coś, jakby szum, płynie przez świat i potężna fala informacji w różnej formie zalewa wszystkie narody. Uczeni szukają w starych pismach, badają i dociekają aż do swojego duchowego omdlenia. Pojawiają się nowi dziwni prorocy, aby ostrzegać i zwiastować… z każdej stron wielu pragnie nagle, jakby w gorączce, szerzyć nowe światło!
To, co się obecnie dzieje, szarpie znękanym waszym duchem nie pokrzepiając jednak i nie orzeźwiając wcale, ale mocno wypala, trawi i wysysa resztki waszych sił, które jeszcze pozostały u was ziemskich ludzi wewnętrznie rozdartych w ciemnościach wyżywających się wzajemnie w obecnych czasach ostatecznych rozliczeń.
Także tu i ówdzie rozbudza się jakiś szept, jakby pomruk napomykający o rosnącym oczekiwaniu na coś, co już nadeszło i jest. W podświadomym pragnieniu niepokój ogarnia każdy napięty wasz nerw. Wszystko wibruje, faluje i kłębi się, a ponad wszystkim rozciąga się, mrocznie knując, swojego rodzaju brzemienne nieszczęściem odurzenie narkotyczne rozpadających się całkowicie ciemności. Cóż musi ono dziś zrodzić i co rodzi? Chaos, małoduszność oraz zepsucie, ale teraz już została gwałtownie rozerwana ciemna warstwa, która duchowo otaczała ziemski glob, i która miękką lepkością brudnej mazi wchłaniała i dusiła każdą wcześniej powstałą wolną i światłą myśl, zanim ta zdążyła się umocnić. Warstwę, która z przerażającym milczeniem trzęsawiska już w zarodku dławiła, rozkładała i niszczyła każde dobre chcenie, zanim z niego mógł powstać czyn.
Ale okrzyk poszukujących Światła, mających w sobie siłę zdolną przebić to trzęsawisko, jest obecnie wzmacniany nową Siłą i rozbrzmiewa pod niegdyś nieprzenikalnym sklepieniem budowanym pilnie właśnie przez tych, którzy roili sobie, że pomagają. Ofiarowywali jednak kamienie zamiast chleba!
Popatrzcie na niezliczone księgi i informacje na witrynach w Internecie:
One już tylko mocno męczą waszego ziemskiego ducha, a nie ożywiają. A to jest jednoznacznym dowodem na niepłodność wszystkiego co podają, ponieważ to co waszego ducha męczy, nigdy nie było, nie jest i nie będzie prawdziwe.
Duchowy chleb bezpośrednio orzeźwia, Prawda pokrzepia, a Światło ożywia!
Prości ludzie musieli przecież wątpić, gdy widzieli jak tzw. duchoznawstwo stawiało potężne mury wokół tematu zaświatów. Któż z owych prostych ludzi pojmował i dziś pojmuje uczone zdania i obce wyrazy? Czy zaświaty istnieją tylko dla ziemskich uczonych w sprawach ducha?
I przy tym wszystkim mówi się jeszcze o Bogu! A może powinna powstać świecka uczelnia, na której najpierw osiągano by zdolność poznawania pojęcia boskości? Dokąd zmierza ta wasza żądza, której podłożem w większości przypadków jest jedynie niezdrowa ambicja?
Czytelnicy oraz słuchacze jak odurzeni zataczają się z jednego miejsca w drugie, niepewni, wewnętrznie zniewoleni, stronniczy, ponieważ sprowadzono was z prostej drogi.
Słuchajcie wy wątpiący! Podnieście głowy wszyscy poważnie szukający: Droga do Najwyższego jest otwarta dla każdego ziemskiego człowieka! Nie uczoność jest do tego bramą!
Czy Ja Jezus Chrystus, wielki wzór dla was na prawdziwej drodze do Światła, wybierałem i dziś wybieram swoich uczniów i apostołów spośród uczonych faryzeuszy? Spośród badaczy waszego ziemskiego pisma? Wybierałem wczoraj i wybieram dziś was spośród ludzi prostych i skromnych, ponieważ tylko tacy nie musieli i nie muszą się zmagać z błędnym poglądem, że droga do Światła musiała i musi prowadzić przez żmudne studia i że musiała i musi być trudna, o nie!
Ta myśl jest największym wrogiem ziemskiego człowieka, jest jednoznacznym kłamstwem!
Zaniechajcie przeto już od dziś wszelkiej pseudouczoności tam, gdzie w prawdziwym człowieku chodzi o najświętsze, które żąda aby zostało pojęte w pełni. Zaniechajcie tego, ponieważ nauka ziemska będąca wytworem waszego ludzkiego mózgu jest dziełem niezupełnym, niedoskonałym i takim musi pozostać już na zawsze.
Zastanówcie się wreszcie poważnie, jak może uciążliwie zdobywana świecka wiedza prowadzić do boskości?
Czym w ogóle jest wiedza?
Wiedza wasza jest tym, co mózg może pojąć. Jak bardzo jednak jest ograniczona zdolność pojmowania ziemskiego mózgu, który związany jest mocno z przestrzenią i czasem! Mózg nie jest w stanie objąć pojęć takich jak wieczności i nieskończoności, czyli właśnie tego, co nierozerwalnie związane jest z boskością.
Milcząco jednakże stoi wasz mózg przed tą niepojętą Siłą, która przepływa przez całe jestestwo i z której on sam czerpie, aby działać. To Siła, którą wy wszyscy odczuwacie codziennie, w każdej godzinie i w każdej chwili tu na ziemi jak coś oczywistego, Siła, której istnienie uznała także wasza nauka, ale którą daremnie stara się pojąć i ogarnąć swoim mózgiem, a więc wiedzą i rozumem tylko ziemskim.
Tak więc niedoskonałe jest działanie waszego mózgu, tego kamienia węgielnego i narzędzia nauki. To wielkie ograniczenie przejawia się naturalnie również w dziełach, które mózg wytworzył, czyli we wszystkich waszych naukach. I dlatego też z sukcesem można stosować naukę do naśladowania, pełniejszego zrozumienia, klasyfikowania i porządkowania wszystkiego, co przyjmuje ona już gotowe od inspirującej siły twórczej. Ale nauka z pewnością zawiedzie, kiedy będzie chciała samodzielnie prowadzić lub krytykować i jeżeli tak, jak do dzisiaj, będzie nadal mocno łączyć się z rozumem, a więc ze zdolnością pojmowania mózgu.
Dlatego też uczoność oraz ludzkość kierując się nią, nieustannie wplątuje się w szczegóły, podczas gdy każdy prawdziwy człowiek ma w sobie tą wielką, niepojętą całość jako dar i potrafi to, co najszlachetniejsze i najwyższe, osiągnąć bez męczącego zdobywania ziemskiej wiedzy! Dlatego precz już od dziś ze zbędnymi mękami zniewalania ducha!
Ja jako Wielki Mistrz nie bez powodu wołam do was po raz drugi: »Bądźcie jako dzieci!«
Każdy kto ma w sobie mocną wolę podążania do dobra i stara się swoim myślom nadać czystość, ten już znalazł drogę do Najwyższego! Wszystko inne dane jemu będzie później w udziale. W tym celu niepotrzebne są już dziwne ziemskie książki ani duchowy wysiłek, asceza czy jakaś samotność. Jesteście zdrowi na ciele i duchu, wyzwoleni spod jarzma wszelkiego chorobliwego dociekania, albowiem każdy przesadny wysiłek wam szkodzi. Jesteście ludźmi, a nie cieplarnianymi roślinami, które wskutek jednostronnego rozwoju mogą ulec pierwszemu podmuchowi wiatru!
Obudźcie się wreszcie! I rozejrzyjcie się! Wsłuchajcie się w siebie samych, w swoje sumienie! Tylko to otworzy wam drogę do rozwoju duchowego!
Nie zważajcie na dziwne i niejasne spory Kościołów czy religii. Ja wielki dla was wzór, który przynoszę po raz drugi do was Czystą Prawdę na ziemię, Jezus Chrystus, ucieleśnienie Bożej Miłości, nie pytałem was o wyznanie.
Czym są w ogóle religie w obecnych czasach? To więzy mocno pętające wolnego ludzkiego ducha, to zniewalanie tkwiącego w was płomienia duchowego. To kościelne dogmaty, które usiłują wtłoczyć dzieło Stworzyciela wraz z Jego wielką Miłością w formy wytworzone przez ludzki chory rozum, co oznacza próbę ściągania w dół Boskości oraz było i jeszcze jest systematyczną próbą obniżania jej wartości.
Takie postępowanie zniechęcało każdego poważnie poszukującego, ponieważ w ten sposób nigdy nie możecie doświadczyć wielkiej duchowej rzeczywistości, przez co wasza tęsknota za Prawdą staje się coraz bardziej pozbawiona nadziei, wy zaś w końcu rozpaczacie nad sobą i światem, ale już dość tego!
Dlatego obudźcie się duchowo ziemscy ludzie! Zburzcie w sobie wszelkie mury kościelnych i świeckich dogmatów, zerwijcie ze swoich oczu opaskę, aby dotarło do was bez zniekształcenia nieskalanie Czyste Światło Najwyższego, które Jest dziś na ziemi wśród was.
W euforii wznosi się wasz duch i triumfując odczuwa całą wielką Miłość mojego Ojca, a waszego Boga, która nie zna ograniczeń waszego ziemskiego rozumu. Już wiecie, że jesteście jej duchową częścią. Przyjmujecie ją bez jakiegokolwiek wysiłku i to w całości, współbrzmicie z nią w harmonii i w ten sposób każdego dnia, o każdej godzinie otrzymujecie przeze mnie nową siłę jako dar, który wasz wzlot z chaosu czyni tak oczywistym!