Archiwum dla kwiecień, 2008

OSTRZEŻENIA JUŻ NIE PŁYNĄ, A WYDARZENIA!

OSTRZEŻENIA JUŻ NIE PŁYNĄ, A WYDARZENIA!

11.

Aby wszystko, co niewłaściwe rozleciało się w brzmieniu Bożych praw.

Dzieje się na tej Ziemi wszystko nie tak, więc tylko postępowanie w takt Bożych praw może to zmienić, czyli usunąć wszystko co stare i niech zapanuje Boży ład.

Zniszczonego nie będzie można odbudować po staremu, fundamentem jest Boży znak, inaczej to co wyrośnie zostanie ponownie zniszczone i ja nad tym czuwać będę mocno, aby nic takiego nie miało miejsca w całym moim Królestwie.

I choć dziś nie przyjmujecie Bożego Słowa, to już jutro wiernie będziecie służyć Prawdzie, jeżeli oczywiście przeżyjecie w nawale zachodzących wydarzeń. Zobaczycie jak wasze teorie spiskowe i czyny niemiłe Stwórcy zostaną zdmuchnięte, mogę powiedzieć, że wasze ziemskie osiągnięcia są niczym, wręcz szkalujecie dumne imię człowieka. Ale trudno od sług ciemności wymagać czegoś szlachetnego, tam same ułomności. Popatrzcie na przekrój całego społeczeństwa, żadna z grup czy kast nic nie osiągnęła szlachetnego, reagujecie na cokolwiek tylko wtedy, gdy wasze plany dominacji nad bliźnim ulegną zagrożeniu np. obecna reakcja na narastający problem z żywnością. Tu jednak jest kolejny sygnał, że to co stare już nie działa i zaczyna się sypać, wasze systemy finansowe oparte na wyzysku jednego przez drugiego zaczynają upadać. Ten domek z kart już nie wytrzyma kolejnych działań sług Stwórcy, istotnych żywiołów.

Ale wam tłumacząc cokolwiek nie ma już sensu, co prawda czytacie Słowo, ale głębszych reakcji i wynikających czynów z tego nie rejestruję.

Trochę wam już niewygodnie na tej Ziemi się porobiło, wszędzie zamieszkał z wami strach i przerażenie, tzw. rządzący swoimi decyzjami przyspieszają upadek, ale to znacie, nawet ciemne środki masowego przekazu wyraźnie o tym piszą.

Do wylania Siły na Ziemię już tylko kilka oddechów pozostało, żywioły słudzy mojego Ojca tą falę dobrze wykorzystają, wam jednak w tej starej waszej formie nic dobrego nie wróży oprócz zniszczenia, ogromnych cierpień i na koniec Żniwiarz wykona swoją pracę. I tak ciemnych nie będzie, to co po nich pozostanie zostanie odprowadzone do Światła nieświadomie, a ziemskie wróci ciało tam, do tej substancji, z której powstało. To dla was wyraźny harmonogram działań Siły Światła w obecnej ziemskiej rzeczywistości.

 

Jezus Chrystus

Skomentuj »

WODA I OGIEŃ WAS POŻEGNAJĄ!


WODA I OGIEŃ WAS POŻEGNAJĄ!

9.

I znów będziecie zaskoczeni i zdziwieni, że się pali i że wielu potopiło się! Takie rozwiązanie w ramach oczyszczenia Ziemi, aby Królestwo Tysiącletnie czystością mieniło się.

Przecież wy zawsze powątpiewaliście w nowe objawienia, nigdy ich symboliki nie chcieliście pojąć, zrozumieć i zastosować w swoim życiu. Chociaż dziś próbujecie się w ziemi uzbrojeni i zaopatrzeni schować, aby nadchodzące czasy przeżyć. Nic z tego, wasze podziemne budowle staną się dla was klatką, a potem grobem zbiorowym, nie trzeba będzie kopać w ziemi, to już dziś robicie umacniając betonem.

Dookoła żywioły natury was mocno i wyraźnie gnębią, a wy co, już oślepliście, rozumu też wam zabrakło, reakcji nie ma, duch wasz nie szuka ratunku, czekacie na więcej wydarzeń i jeszcze bardziej wyrazistych. Dobrze, tu wam niczego nie zabraknie dla was martwych już nie ludzi.

O wodzie, ogniu, powietrzu i ziemi już was informowałem, że to wierni słudzy Stwórcy, którzy nową wciąż siłę otrzymywaną wykorzystują, aby was doprowadzić do porządku, choć większość was tego nie przeżyje i odejdzie. Jednak wasz duch będzie nadal z materią przy Ziemi związany, aby w niewymownych mękach się zatracić ostatecznie, nikt, kto nie jest świadom duchowych procesów i rozwinięty duchowo nie opuści dobrowolnie i świadomie Ziemi, jesteście w niej zamknięci całkowicie. To widać, ale trzeba być widzącym prawdziwie, a nie tylko z nazwy.

Przesłanie Świętego Graala coraz głośniej brzmi na Ziemi, a wibracje Słowa mają mocny oddźwięk w waszych duchach powodując wzlot lub zatracenie.

Cóż, letni do rozkładu, wam już wszystko stało się tak obojętne, ciemność was tak mocno już uśpiła, że niczego duchowego wam się nie chce.

Dziwne jest jedno; że piszę do was ziemscy ludzie już dość długo w ziemskiej szacie, a wam telefony się pochowały, a i droga pokazana do ratunku, gdzieś wam skręciła i znaleźć jej już swym rozumem nie potraficie.

Cóż, sprawdzić wam się już nawet nie chce, czy aby moja droga, którą z łaski mojego Ojca wam jeszcze wskazuję, do raju duchowego was by doprowadziła, czekacie i dumacie, dziwni jesteście, ale wy już nie jesteście ludźmi, bo ludzie prawdziwi już dawno mnie, moją moc i siłę by wyczuli, przecież jestem Miłością Żywą w każdej swej ziemskiej chwili.

Jezus Chrystus

Skomentuj »

NAZAJUTRZ!

NAZAJUTRZ!

8.

Pozostaną nieliczni, tylko ci, którzy w sobie noszą jeszcze możliwy do przebudzenia w przeżyciach potencjał duchowy, aby na Ziemi służyć swojemu jedynemu Panu i Bogu. I nie ma znaczenia rasa, kolor skóry, wyznanie czy światopogląd, w przeżyciach staniecie się duchowi i podążycie do bramy Królestwa Tysiącletniego na Ziemi, w Polsce, do Złotej Osady.

Dojdziecie tak daleko, aż was słudzy Boży nie zatrzymają i przydzielą miejsce w Królestwie oraz świeckie obowiązki. Wy będziecie się przetwarzać, transformować, aby zająć w następstwie swoje właściwe, energetyczne miejsce.

Patrzcie na znaki i na wydarzenia obecne, one wam wskażą drogę lub się zatracicie.

Tych, którzy Mnie, Mojego Słowa na Ziemi nie słuchają wydarzenia nie oszczędzą, nie ma przebacz!

Wy czytelnicy Mojego Słowa, biernie czekający, nie dajecie sobie już większych szans na duchowy ratunek, gińcie, tacy nikomu nie potrzebni, w Królestwie Bożym nie żyje się na sztukę, dla statystyk, czy niewolnictwa, nie tu i nie tym razem, nigdy!

Zachodzące procesy energetyczne szybko na was gęstomaterialnie się przejawią, patrzcie, obserwujcie i właściwie reagujcie, wybierajcie dobrze i uczcie się tego.

Od wielu lat ziemskich Syn Boży, Jezus Chrystus przekazuje wam Moje Słowo, którym Jest! Nie reagujecie w żaden sposób, ociągacie się ze swoją decyzją, tak jakbyście Mi jakąś łaskę robili. Nie powstało wasze duchowe chcenie, aby służyć Mi tu w Królestwie Tysiącletnim na Ziemi.

Cóż, mieliście taką szansę, teraz już za wami i jej już nie ma. Także szybka transformacja apostolska już was nie dotyczy. Skorzystało dwóch ludzkich duchów, pozostali przepadli.

Nie trzeba wam już nic wyjaśniać, chociaż Ja pracuję nieustannie, gdyż tego procesy zachodzące wymagają i też takie Mam wewnętrzne cechy, które tak na zewnątrz dziś przejawiam.

Słowo dziś przemawia do tych, co zostaną jeszcze duchowo żywi po wydarzeniach już zasadniczo się przejawiających na tej małej Ziemi i to mocno, rosną jak huragan w waszej ziemskiej skali, ale tu do dziesiątej kreski.

Zobaczymy jak to przeżyjecie na sobie i jak mocno się przeobrazicie.

 

Jezus Chrystus, Mój namiestnik, Boga!

Skomentuj »

POWRÓĆMY DO DZISIEJSZYCH CZASÓW

POWRÓĆMY DO DZISIEJSZYCH CZASÓW

7.

Widać wszędzie, że jest źle już z wami. Jestem największym dla was dziś objawieniem na Ziemi, bliżej swojego Boga w mojej osobie już nie zobaczycie, a wy co robicie, macie wątpliwości, ale tylko których w mojej obecności nie ma. Dlaczego, bo Siła mojego Ojca czyści wszystko, nie macie pytań, wątpliwości, zgadzacie się ze wszystkim, co wam przekazuję. Duch wasz wie, żem Syn Boży, Jezus Chrystus, to się czuje wyraźnie.

Zmiany wokół was szybko zachodzą, ale wasz rozum blokuje waszego ducha, a gdzie wewnętrzny spokój, opanowanie, we mnie jest, a wam tego brakuje.

Popatrzcie na siebie prawdziwie, a nawet logicznie wam wszystko się uporządkuje całkowicie, to wyraźny znak Prawdy, Jej czystości.

Ale wy wolicie oprychowi Lucyfera niejakiemu Romanowi R. vel Judaszowi uwierzyć, tu wam łatwiej. Ja wszak wymagam i żądam przestrzegania Dziesięciu Przykazań i praw mojego Ojca.

Dla was to jest niewygodne jak zawsze i wszystkich was można wymienić i nikogo z was nie zabraknie.

Ostatnio rozmawiałem z Judasza znajomą w sprawie pokrzywdzonych, zadzwońcie (Judasz ma na swej stronie namiar) i idźcie, a już zdrowi nie wrócicie. Jak ma tak wyglądać wasze życie, to idźcie precz!

W Przesłaniu Świętego Graala, które jest kontynuacją Słowa Pana z Przesłania Miłości są ostre wypowiedzi, ponieważ nie reagujecie na szlachetne Słowo, już w żaden sposób.

Cóż, samo czytanie wam nie wystarczy, dlatego tych co do mnie przychodzą i mnie Syna Boga uznają całkowicie dobrowolnie chrzczę ogniem Bożym, który wypala wszelkie nieczystości ducha, to jak odpuszczenie grzechów i daje wam mocną ochronę przeciw wszystkiemu, co też wyrażam symbolicznie.

Po tym jak idziecie do Światła dalej, na drodze pojawia się wasze prawdziwe imię, to duchowe i wam je nadaje uroczyście lub w szczerym polu, nie ma znaczenia, proces przebiega.

Tak stajecie się nowym człowiekiem, duchowym!

Kiedy droga wam się już prostuje potrzebujecie połączenia ze Światłem, które od mojego Ojca do was płynie. Dziś każdy kto tego chce, może o to poprosić, pieczętowanie Światłem następuje, tak otrzymujecie energetyczne włókno i siłę do duchowego wzlotu.

Apostoł Tyara też jest powołana do tych czynności duchowych.

Bez mojej pomocy nikt, dosłownie nikt nie wyjdzie na drogę do Światła i jako duch świadomy siebie samego nie opuści gęstomaterialną Ziemię i subtelniejszą materię wokół. Ziemia jest zamknięta w procesie energetycznym.

30 kwietnia 2008 roku wylanie Siły przeze mnie, niezależny nurt Miłości, moje połączenie z Ojcem, na Ziemię i dalej w Wielką Materię, która jest pod moim berłem obecnie.

Otwórzcie się duchowo i skorzystajcie, bo to co idzie zmiecie wasze najśmielsze oczekiwania, więc idźcie za mną, Żywym Słowem lub gińcie!

 

Jezus Chrystus

Skomentuj »

NADCHODZĄCE WYDARZENIA

NADCHODZĄCE WYDARZENIA

6.

Przeorają wam świadomość dzienną, a wasz duch wstrząśnięty będzie, rozedrgany trząsł się pod naporem przeżyć. Przecież jesteście już tak długo zamknięci, że Bożego zawołania Świętego Graala już nie chcecie słuchać.

Wy świadomie, rozumowo się zamykacie na duchowy przekaz. To takie oczywiste, że to wasz wina, więc nie zdziwicie się pewnie, że w przeżyciach wewnętrznych opartych na wydarzeniach ziemskich zostaniecie celnie i skutecznie poruszeni.

Fakty, wydarzenia codzienne będą dla was miały wygląd porażający, wszystko wam się zmieni; widzenie, słyszenie i odczuwanie, a wasz światopogląd stary runie i z trudem będziecie mogli, a i z potężnym bólem, swym rozumem pojąć, ogarnąć to co się dzieje.

Ci, co zabijają się w grach komputerowych na sobie samych przeżyją morderstwa dokonywane, to tak jakby weszli w realny ekran, ze skutkiem śmiertelnym, a rodzice przeżyciami dociśnięci niech sobie porównają, jak w swym planie wychowania są beznadziejni.

Nie będzie ani jednego ludzkiego ducha na Ziemi, którego sprawiedliwość nie dosięgnie, Boża sprawiedliwość. Przykład; osądzony i skazany stanie się sędzią i katem, a sędzia obecny będzie jego ofiarą.

W wydarzeniach będziecie się za to wszystko, co do was dojdzie próbować mścić; zburzycie kościoły, synagogi i meczety i to wszystkie, kapłani, biskupi, imani… i inni tzw. religijni pójdą pod wasz nóż, jak świnie będą kwiczeć, ale ich zabijecie, przywódcy polityczni i świeccy nie ustoją pod żądaniami ocalałych, wraz z tzw. bogatymi ziemskimi odejdą w zapomnienie, i gdy się zatracicie, gdy zabraknie wam już wszystkiego na czym moglibyście się próbować oprzeć i wy się zatracicie.

I nic więcej wam nie trzeba dodać, dodajecie sobie sami, swoimi słowami, myślami i czynami, nie ograniczajcie się przecież nie jesteście jaśni!

 

Jezus Chrystus

 

P.S.:

Apokalipsa!

Skomentuj »

ZAWIESILIŚCIE SIĘ LUDZIE!

ZAWIESILIŚCIE SIĘ LUDZIE!

5.

Jak program w komputerze, ani tu, ani tam was nie można włączyć, trzeba was wyłączyć i wtedy może jeszcze raz wystartujecie.

Jednak dalej macie stary, fałszywy, niedziałający program. Musicie wszystko nowe sobie zamontować już bez lucyferyzmu żadnego.

Nie możecie ze starego nic już wziąć, nawet pyłku najmniejszego, bo wniknie w wasz system, tak jak atomy z pożywienia waszego, czy wody.

Wnikną w wasz system nerwowy zmieniając was całkowicie, tak wasz źle działający układ nerwowy będzie dawał wam fałszywy was obraz zdrowotny.

Tak na was działa chemia podczas przyjmowania różnorodnych specyfików w płynach czy tabletkach nie ma znaczenia, działa na was mocna, zła i ciemna forma, to narkotyki dla was w tabletkach, używkach, w waszych słowach, myślach i czynach. Nie ma znaczenia. Nie umiecie, zapomnieliście, nie chcecie już walczyć o siebie czystego człowieka.

Gdy ze mną się spotykacie, czytacie moje Słowo, którym Jestem, to się wyzwalacie, choć na początku przejawiają się bólem miejsca, które zarażone, chore macie. Toksyny – chemia uwalnia się do krwiobiegu, jest wydalana, a i boli godzinę, tydzień, zależy jak głęboko chemia i ciemne formy was przygniotły, wniknęły w was samych.

Ale i tak szybciej zdrowiejecie niż w medycynie szpitalnej, błąkając się w aptekach.

Dając sobie szansę sami się ratujecie, ale gdy nie chcecie, nic już was nie uratuje, żaden ziemski specyfik, organ przeszczepiony albo dziwny medyk.

Siła płynie od Stwórcy do mnie i do was, do moich apostołów, uczni i was czytelników Słowa Przesłania Miłości czy Świętego Graala.

Trzeba zawalczyć o siebie, więc walczcie, przekazuje jak i to praktycznie, a zarazem skutecznie, lecz gdy przychodzicie już duchowo martwi, to się sądzicie ostatecznie.

Witam żywych duchowo i do Światła, żegnam martwych duchowo i do leja rozkładu, a duchy bez świadomości na swoje miejsce w późniejszym stworzeniu!

 

Jezus Chrystus

Głos Boży

Skomentuj »

KAZANIE NA GÓRZE!

PONOWNIE wokół mnie i moich uczni zgromadzili się ziemscy ludzie. Każdy uważnie wsłuchiwał się w moje słowa i chciał usłyszeć całość kazania na górze. Dlatego zająłem miejsce na najwyższym miejscu, a poniżej przy mnie zajęli miejsce ludzie, którzy przyszli, aby mnie Słowo Boże wysłuchać.

 

I zacząłem przemawiać do nich głośno i wyraźnie:

 

»BŁOGOSŁAWIONY TEN, KTO PRZYJMUJE SŁOWO PRAWDY PROSTO, ALBOWIEM DO NICH NALEŻY KRÓLESTWO NIEBIESKIE.

Nie rozgrzebujcie mych słów i nie zmieniajcie ich sensu swym rozumem, w taki sposób nigdy nie dojdziecie do poznania. Nie opowiadajcie swym bliźnim o tym, jak owe słowa na was zadziałały, gdyż wasi bliźni są innego rodzaju, mają inne wnętrza. Wyciągną z tego tylko to, co dotyczy ich samych, was przez to myląc i zwodząc!

 

BŁOGOSŁAWIONY TEN, KTO JEST CIERPLIWY I OPANOWANY WEWNĘTRZNIE, ALBOWIEM ONI BĘDĄ PANOWAĆ NA ZIEMI.

Uczcie się czekać i uczcie się panować wewnętrznie nad sobą, wtedy będziecie mieć w sobie moc panowania nad innymi ludźmi. Wasze własne opanowanie wewnętrzne nad sobą samym zapanuje nad innymi.

 

BŁOGOSŁAWIONY TEN, KTO MUSI CIERPIEĆ, ALBOWIEM ONI BĘDĄ POCIESZENI.

Nie narzekajcie, gdy spotka was ból i cierpienie. Przyjmijcie je i bądźcie silni wewnętrznie! Nie może się do was zbliżyć żadne cierpienie, którego sami nie przywołacie swoimi myślami, słowami wypowiadanymi i czynami ziemskimi. Weźcie jednak z niego naukę i zmieńcie się w swych wnętrzach. Potem od was odejdzie i będziecie wewnętrznie wreszcie wolni!

 

BŁOGOSŁAWIONY TEN, KTÓRY DĄŻY DO SPRAWIEDLIWOŚCI, ALBOWIEM ONI WYPEŁNIĄ SIĘ SPRAWIEDLIWOŚCIĄ.

Jeżeli myślicie, że cierpicie nieprawem, popatrzcie na swych bliźnich i odpokutujcie, odczyńcie wszystko, co kiedykolwiek im uczyniliście. I to nawet wtedy, gdy mniemacie, że prawo świeckie jest po waszej stronie! Nikt nie ma prawa powodować bólu i cierpienia innym! Jeżeli pod tym względem będziecie czyści, to żaden człowiek nie spowoduje bezprawnie bólu wam, albowiem zawstydzi go wielkość waszego ducha!

 

BŁOGOSŁAWIONY MIŁOSIERNY, ALBOWIEM ICH OGARNIE MIŁOSIERDZIE BOŻE.

Ale nie okłamujcie się sami, niech wasze miłosierdzie nie będzie fałszywe, dobrze się zastanówcie czy wasze dobre chcenie ludziom naprawdę pomaga!

 

BŁOGOSŁAWIONY MIŁUJĄCY POKÓJ, ALBOWIEM ONI BĘDĄ NAZYWANI DZIEĆMI BOŻYMI.

Mieć w sobie wewnętrzny spokój i pokój oraz przekazywać go innym ludziom, wymaga tak wielkiej czystości ducha, że tylko nieliczni na tej ziemi mogą nazywać siebie dziećmi Bożymi. Człowiek, który ma w sobie prawdziwy wewnętrzny spokój, spokój Boży, będzie dla swych bliźnich ulgą i balsamem, będzie ich rany i dolegliwości leczył już tylko swą obecnością!

 

BŁOGOSŁAWIONY, TEN KTO CIERPI ZA SPRAWIEDLIWOŚĆ, ALBOWIEM ICH JEST KRÓLESTWO NIEBIESKIE.

Cierpienie za sprawiedliwość jest cierpieniem za Prawdę. Branie na siebie wszystkiego i pokonanie tego, aby móc być prawdziwym, jest dla człowieka na jego drodze przez późniejsze stworzenie tym najtrudniejszym. Oznacza to: życie sprawiedliwe i prawdziwe, aż do najmniejszych szczegółów. Żąda to wiele wyrzeczeń, walki wewnętrznej i niekiedy cierpienia. I to jest przeżywaniem wewnętrznym, prawdziwym przeżywaniem duchowym całej drogi ducha ludzkiego przez późniejsze stworzenie. Taką musi być wasz droga, aby mogła doprowadzić was do Królestwa Niebieskiego.

 

BŁOGOSŁAWIONY TEN, KTO JEST CZYSTEGO SERCA, ALBOWIEM ONI UJRZĄ OBRAZ BOGA.

W tych słowach zawarłem wszystko, to najwyższe, co człowiek może osiągnąć: może widzieć obraz Boga w Jego dziełach. Serce człowieka musi być czyste i jasne jak kryształ, aby żadne zmącenie nie zasłaniało mu pola jego wewnętrznego widzenia. Widzieć prawdziwie znaczy osiągnąć poznanie Prawdy! Człowiek, który jest czystego serca, skończył tu na ziemi swoje posłanie i może podążyć ku Światłu, do raju duchowego!«

 

 

KIEDY skończyłem swoją mowę na górze, zapanowało wśród słuchających głębokie milczenie. Twarze ziemskich ludzi mówiły o tym, co myślą i co odczuwają. Nie musiałem do ich wnętrz zaglądać, aby poznać, jak oni moje przesłanie miłości przyjęli. Znałem ich i miałem mocną nadzieję, że przynajmniej w niektórych duchach zakotwiczyło mocno moje Słowo.

Poznałem, że ludzkie duchy powoli zaczynają pojmować Prawdę i że wewnętrznej tęsknoty do prawdziwego poznania nie da się już ugasić. Radowałem się z tego powodu i byłem za to mojemu Ojcu Niebieskiemu bardzo wdzięczny.

Skomentuj »

JEZUS CHRYSTUS MÓJ ŻYCIORYS

JEZUS CHRYSTUS MÓJ ŻYCIORYS

Jezus Chrystus mój życiorys to Żywy przekaz Słowa Bożego, który opowiada o życiu na Ziemi Syna Bożego, Jezusa Chrystusa w narodzie izraelskim i dzisiejsze spojrzenie Jezusa, jako dojrzałego mężczyzny, który sądzi żywych i umarłych na Ziemi obecnie! Jestem na Ziemi po raz drugi w Polsce w narodzie wybranym!

GWIAZDA nad Betlejem zanikła, a z nią razem radość, która wypełniała ziemskie duchy podczas moich narodzin na Ziemi. Światło, którym Jestem rozżarzyło ich sedna duchowe tylko chwilowo.

Książęta idący od wschodu kierowali się widoczną Gwiazdą i odnaleźli do mnie drogę. Poznali mnie, uklęknęli i ofiarowali mi swoje gęstomaterialne podarunki. Tak jednak zamienili wysokie duchowe w niskie ziemskie. Przybyli, aby służyć Światłu, którym Jestem, jak postanowiono w Niebie i to był powód ich życia na Ziemi. Mieli mnie ziemsko chronić, a ci wrócili do swych ziemskich królestw. Tak więc zawiedli, żyjąc na Ziemi już bez sensu.

Maria i Józef poznali we mnie Mesjasza. Przeżyli i uwierzyli, żem Jest Zbawiciel, ale świeckie, ziemskie życie, dzień powszedni zacierał moc duchowych przeżyć. Stopniowo przeżycia ochładzały się i o duchowym procesie zapomniano.

I tak dojrzewałem, jak obecnie, bez jakiegokolwiek pojmowania z waszej ziemscy ludzie strony. Swoim pobytem na Ziemi daję wam Światło, słabym przekazuję Siłę, wątpiącym odwagę i ani wtedy, ani dziś nie słyszę abyście mojemu Ojcu szczerze i w uczuciach dziękowali!

Zawsze widzę świat pełniejszy niż wy. W moich oczach natura zyskuje nową siłę. Gdy byłem ziemskim dzieckiem Ziemia była i nadal jest cudowna, dzieło mojego Ojca. Zawsze idę prostą drogą i nie zabieram z niej niczego, raduje mnie wszystko, co jest naturalnie piękne w swej prostocie, wszystko błogosławię i obdarowuje błogością. Znam dobrze każde zwierzę, które wychodzi się przywitać ze mną, a rośliny są mi bliższe niż wy ludzie. Rozmawiam z nimi po swojemu i także je pojmuje. Każdy ruch roślin mówi do mnie więcej niż wasza mowa.

Gdy mocno wiążę się promieniami z naturalnym otoczeniem, tym bardziej jesteście mi obcy. Nie pojmowałem wtedy i dziś nie pojmuję waszego postępowania. Wasze drogi ziemskie są tak samo niejasne i poplątane jak i wasza mowa, a w waszym życiu nie było i nie ma żadnych logicznych ciągów. Zawsze mocno mnie boli w duchu, gdy muszę słuchać waszych niesprawiedliwych wypowiedzi, gdy złorzeczycie mojemu Ojcu i swojemu losowi.

Tak mocno różnicie się od zwierząt, dlaczego? To co robicie trudno pojąć! Gdy cierpicie, a ból was przygniata mocno i to widzę, czuję, mojego ducha naciska ten ciężar. Stojąc jednak z boku wspomagam was i przesyłam wam wspierające myśli. Każdego z was chcę wzmocnić Miłością, którą Jestem.

Nie mogę tego jednak uczynić zbyt oddaliliście się od Prawdy, tak wtedy i dziś w młodym wieku stałem obok was. Między mną, a wami narastała coraz większa przepaść, niektórym z was dziś ją w obrazach ukazywałem.

Wtedy, gdy żyłem wśród was pierwszy raz zaczęliście się do mnie zbliżać, jako młodzieniec bardzo jasno widziałem was i wasze słabości. To co robiliście, w dużym stopniu było do pojęcia i zrozumienia kierujących wami motywacji. Zadawałem ciągle sobie pytanie, dlaczego nie możecie pojąć tego, że musicie inaczej funkcjonować, jeżeli chcecie, aby wasze życie tu na ziemi było piękne. Na własnym swoim przykładzie i swoich bliźnich widzicie przecież, że postępowanie wasze nie przynosi błogosławieństwa, tylko zniszczenie i nieszczęście. Dlaczego więc nie wyciągacie wniosków?

Pojawia się pytanie;

Modlicie się do mojego Ojca, tak jak ja, w ten sam sposób, ale w swych modlitwach nie osiągacie poznania! Dlaczego tak jest? Czyż nie jesteście ludźmi, tak jak i ja Jestem tu na Ziemi człowiekiem? Obym mógł do was podejść i pokazać wam, co robicie źle, obym mógł wam pomóc!

»Co chcesz? Kim jesteś, że chcesz ich prowadzić? Czy nie mają swoich kapłanów? A może ty chcesz również być kapłanem?«

Przygnębienie zabrało mi wtedy siłę do dalszych rozmyślań. Nie chciałem i nie chcę być takim jak kapłani, księża, obłuda i fałsz. Pragnę być czystym i niezależnym. Walczyłem z budzącymi i przejawiającymi się w moim wnętrzu potężnymi siłami, ponieważ już wtedy poznałem świat i panujące poglądy. Stałem się cichym, zanurzonym w sobie młodzieńcem. Widząc jak ludzie szliście po złych drogach zmuszałem się by nie reagować. Wobec ziemskiej matki i wobec Józefa byłem coraz bardziej obcy. Oni wyczuwali, że nie mają kluczy do mojego ducha. Wiedzieli, że mam we wnętrzu o wiele więcej niż to pokazuję.

Pomimo tego, że byłem obok ludzi, nie udało mi się nie zwracać na siebie uwagi i to zawsze i wszędzie! Mówili o mnie w szkole i poza nią. Zatrzymywali mnie sami i pytali o radę. Odwiedzali moją ziemską matkę Marię i Józefa, i chcieli wiedzieć coś więcej o mnie. Maria wyczuwała, że za pytaniami coś się kryje więcej. Bała się o mnie i pewnego razu poprosiła mnie bym milczał. Spojrzałem na nią z uwagą. Czyżby wstydziła się mnie? A może chce mnie zmienić, abym był jak inni?

Mam być takim jak ci wszyscy nieszczęśliwi z własnej winy? Mógłbym w ten sposób uczynić radość swej matce? Przecież bolało by to ją, gdybym był złym człowiekiem!

Miałem wewnętrzne sprzeczności różne uczucia. Tęskniłem do tego, abym mógł choć raz sam zadać mojemu Ojcu wszystkie te pytania, na które wtedy jeszcze nie znałem odpowiedzi. Szukałem osoby, która mogłaby mnie pojąć i doradzić, albo przynajmniej powiedzieć, że; »Twoje odczuwanie jest poprawne, i to nawet wtedy, gdy wszyscy ziemscy ludzie są inni«.

Młodzieńczy wiek był dla mnie wszędzie przeszkodą. Ludzie nie traktowali mnie poważnie. Słuchali moich słów, pytali mnie o zdanie, ale potem nagle uświadamiali sobie, że słuchali słów młodzika, a nie mężczyzny.

I dopóki mówiłem, ludzie byli zachwyceni i wsłuchiwali się w moje mądre i gorące słowa. Zapominali, że jeszcze przed chwilą myśleli, że są mądrzejsi. Później jednak zawsze uświadomili sobie swą własną pośledniość, ponieważ bez jakichkolwiek ogródek obnażałem ich słabości. Tu kończyło się słuchanie! Zasypali mnie kpinami, ostro krytykując moje słowa podejrzewali o niskie cele. Nie spierałem się i dumnie się wycofywał. Była to twarda szkoła, którą musiałem jak i dziś na ziemi przejść. Musiał poznać wszystko, każdą słabość was ludzi przeżyłem sam na sobie.

Pytałem samego siebie; Dlaczego ludźmi nie gardzę, nimi wszystkimi sprawiającymi mi ból? Dlaczego mimo tego ich kocham i chętnie bym im pomógł? Czyż nie wyjaśniają sobie mojego każdego słowa nie tak jak powinni?

I zawsze słyszałem swój głos wewnętrzny, który mi podpowiadał jak dziś; »Musisz podążać swoją drogą, która została Tobie wyznaczona! Ziemscy ludzie muszą się zmienić nie Ty!«

Mijały lata.-

Józef opuścił gęstomaterialną ziemię. Byłem przy Józefa odejściu, nie mogłem zapomnieć ostatnich słów i obrazu rozjaśnionej jego twarzy. To umocniło moje chcenie. Józef odszedł jako człowiek, który mnie pojmował najlepiej. Nie rozmawialiśmy ze sobą wiele. Józef zawsze mówił niewiele, ale zwięźle, jednak czułem jego miłość i radość, którą miał z mojej pracy. Odprowadziłem go do Światła w modlitwie.

Po odejściu Józefa byłem bardziej samotny. Czekałem jednak na wydarzenie, które by wszystko zmieniło. Wewnętrznie wiedziałem, wyczuwałem, że poznam taką sytuację i pójdę za nią. To jednak spowoduje mojej ziemskiej matce ból tak mocny, że może nas rozdzielić już na zawsze. Wziąłem pod uwagę wszystkie okoliczności i nie mogłem jednak niczego zmienić. Tak jak dziś podążam swoją drogą, nawet jeżeli cały świat powstanie przeciwko mnie!

I tak się zdarzyło, skorzystałem z nowej możliwości. Wymawiano nowe imię, a dla mnie ono było tym na co czekałem, okazją!

Prorok, Jan Chrzciciel, który głosił słowo Prawdy na pustyni, chrzcił ludzi i wspierał ich.

Słuchałem opowiadań o Janie i postanowiłem pójść na spotkanie z Janem Chrzcicielem. Potrzebowałem rady!

Rozmowę w swoim wnętrzu przeprowadziłem z ziemską matką. Długo się z nią zmagałem, aż przeforsowałem swoje przekonanie, nieugięte chcenie i pokonałem jej największą siłę, którą Maria dysponowała, walczyła na wszelkie sposoby, ale uległa mocniejszemu. Decyzja została podjęta i rozmawialiśmy we wzajemnym zrozumieniem.

Skomentuj »

ZNÓW WYLANIE SIŁY W PÓŹNIEJSZE STWORZENIE 30 KWIETNIA NASTĘPUJE

ZNÓW WYLANIE SIŁY W PÓŹNIEJSZE STWORZENIE 30 KWIETNIA NASTĘPUJE

4.

I by było wszystko jasne będzie widowisko, całe późniejsze stworzenie otrzyma Siłę z Ziemi płynącą. Coroczne odnowienie z woli Stwórcy późniejszego stworzenia przez wylanie Siły poprzez Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, kielich Świętego Graala.

Przygotujcie się na ten proces przez całe ziemskie życie Syna Bożego w Królestwie Tysiącletnim. Po Jego odejściu z Ziemi wszystko będzie się odbywało jak dawniej około 30 maja.

Przygotujcie się na ten dzień szczególnie, bo takie procesy energetyczne niezmiernie rzadko występują w tej części późniejszego stworzenia.

 

Jezus Chrystus

Skomentuj »

JUDASZ ROMAN R.

JUDASZ ROMAN R.

3.

Minęło 2000 ziemskich lat i jestem po raz drugi na Ziemi, sądzę żywych i umarłych duchowo.

Przyszli w obecnych czasach na Ziemię wszyscy, którzy byli ze mną w Jerozolimie, w Izraelu. Wielu, aby odczynić swoje błędy, inni, aby służyć Panu w procesie budowy Królestwa Bożego na Ziemi.

Wszyscy do mnie przybyli, bezpośrednio przede mną stanęli i mnie Syna Bożego poznali, dostali ode mnie świadectwo Prawdy, gdyż ja jestem największym objawieniem dla duchów ziemskich, jestem Prawdą i Życiem, jestem Żywym Krzyżem i Miłością Bożą, świadectwem Boga na Ziemi. Gdy ode mnie się odwracacie, odwracacie się od Boga, to jest Prawda!

I tak jak kiedyś, tak teraz was ludzkie duchy wybrane powołuję do Bożej służby, gdy staniecie przede mną bramą.

Dawno temu około 2000 roku spotkałem na swej drodze na Ziemi Romana R., tłumacza Przesłania Imanuela, mojego najzdolniejszego ucznia Judasza Iskariockiego, który jako Eb-ra-nit służył Światłu przy Abd-ru-shinie, gdzie wraz z Mojżeszem Bogusławem G., moim obecnym apostołem tępił wszelką ciemność, Egipt jako naród się sądził.

Tak Judasz Roman R. i dziś pełnił ważną rolę, chciał mnie z polecenia Lucyfera ukrzyżować. Ale rozpoznany został w swych niecnych planach, siłą Światła zatrzymany. Jak Eb-ra-nit przyjął maskę, działając Roman R. miał wiele twarzy; w Czechach w Karwinie, jako tłumacz Przesłania Graala na Vomperbergu, we Wrocławiu przy wielu kobietach (Leonarda R. z Obornik Śląskich…), z Haliną T. utrzymywał kontakt, posługiwał się ksywą Tobiasz29, Umbra i pewnie na MG działa pod innymi jeszcze ciemnymi formami.

Lecz dziś Światło nauczone, że ciemność nie zna żadnych zasad uczciwych i działa pod szyldem kłamstw i pomówień zadbało o moje ziemskie wykształcenie, ukończyłem wiele szkół i specjalistycznych kursów; Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Grodkowie, Wyższą Szkołę Oficerską w Koszalinie, pracowałem jako oficer kontrwywiadu wojskowego, byłem w Stanach Zjednoczonych na Akademii Marketing Dyrektor, w Austrii na szkoleniu w firmie Si w ramach operacji finansowych, pomogłem dużym firmom jako trener i sprzedawca stanąć na finansowych nogach, w prowadzeniu ludzi i rozwinięciu ich talentów nie mam sobie równych. W działalności gospodarczej odnosiłem sukcesy i porażki, z firmami i indywidualnie.

Zebrałem doświadczenia i umiejętności, dziś w uzdrawianiu nie mam sobie równych, moi pacjenci to potwierdzają swoim natychmiastowym powrotem do zdrowia. Moi uczniowie i apostołowie wyróżniają się na każdej płaszczyźnie logicznością myślenia i doskonałego odczuwania, a i w zawodach ziemskich są najlepsi. To przecież jest naturalne, że najlepsi wśród ziemskich duchów są wokół mnie, to nowi ludzie prowadzących uzdrawianie i samodzielnie prosperujące własne firmy.

Dziś prowadzę ludzi do Światła wspartym swoim ziemskim doświadczeniem w zdrowiu i w sukcesie materialnym. Każdego człowieka i każdą firmę wyprowadzę na dobrą drogę i tak też działam na tej ziemi, jako Syn Boży, Jezus Chrystus, Romuald Statkiewicz.

Jezus Chrystus

Skomentuj »