I nie ma co tłumaczyć, czy wyjaśniać pospólstwu, oni jak zawsze daleko są od wszystkiego, co jasne ma oblicze. Do czystego wtedy się zbliżają, żeby je ściągnąć w swą krainę ciemności, w której się doskonale czują, przecież z stamtąd pochodzą, Ziemia nie jest ich naturalnym poziomem, to najeźdźcy, którzy tu nie są chciani.
Dlatego Boża ingerencja w nich uderzy, zrani i poczeka, aż w swoich przeżyciach ciemność się wykrwawi.
Światli z tego wszystkiego wyjdą wzmocnieni, choć większa część obecnej populacji odejdzie w zapomnienie.
W Złotej Osadzie pod zamkiem Graala będziecie szukać ratunku i tam go znajdziecie, lecz tylko wtedy, gdy będziecie współbrzmieć w duchu z Bożym prawem i to w czynie przejawicie.
Gdy wrócicie do starego, jednostronnego myślenia, to Straż Duchowa was wygoni z Królestwa Tysiącletniego i pójdziecie w zatracenie.
Inaczej znów byście w stare weszli i tak jak dziś bylibyście nienormalni, nieduchowi, już nieludzie.
Ziemia weszła w mocny strumień Bożego Światła, który wszystko ożywia, raz was uderzy, potem poprawi i was już nie będzie.
Nie słuchacie Mojego Słowa, które Bóg wam daje, apostołowie Prawdy; Tyara i Mojżesz są dla was niezrozumiali, gdyż serca na miłość macie mocno zamknięte, to czego można jeszcze was nauczać, gdy słuchaczy nie ma?!
Wiecie już, że jesteście ciemni, to czas to wszystko zakończyć, gdyż tych co wśród was mają jeszcze duchową wartość ściągnęlibyście w dół i oni też zatraciliby swą tożsamość.
Czekajcie dalej w tym swoim wewnętrznym otępieniu, a mocniej będzie was bolało.
Piramida nadała wszystkiemu ruch, aby Prawda na was szybciej się przejawiła.
Zanim zobaczycie napisy końcowe będziecie umierać z głodu, z pragnienia, z niskich temperatur, w płomieniach i katastrofach przez żywioły natury wam dostarczonych w dużych ilościach.
Nie mieliście czasu na duchowy swój rozwój, to płacz, ból i zniszczenie wszystkiego, co ma dla was jakąkolwiek ziemską wartość.
I być może, to pojmiecie przymuszeni, gdyż dobrowolnie do Światła zmierza tylko Tyara i Mojżesz, ale im świadomość już nie pozwoli zejść ze Światłej drogi.
Zaczyna ciemna brać wychodzić ze swych nor głębokich, a do nich dołączają furie i demony, tak teatrzyk ciemności ożywa, choć na chwilę, by w ogniu Bożym spłonąć.
Te ciemne formy nawet na blogach, stronach czy witrynach się zagnieździły, widać ich po ciemnych znakach, smutek w oczach, brak życia w sobie.
Do tych ciemnych dołączają się demony, fantomy i różne ciemne formy w swych komentarzach, i tak autor z ciemną gawiedzią wraz ze swą witryną, blogiem, stroną w dół schodzi, wielu pędzi już na zatracenie, a na nielicznych jasnych witrynach tracą przyzwolenie komentowania jasnych słów skutecznie.
Rozpisują się na swoich blogach, ciemnych fotki mają i chwalą się setkami, czy tysiącami martwych komentarzami. Sami swego brudu witrynowego nie widzą, bo są jednorodni z nurtem ciemnym, chęć kolejnego »+« jest ich marzeniem, a i komentarz mdłych uczuć jak żądanie gna ich rewanżykiem.
Gdy tak przyglądam się treściom na waszych blogach…, to czarna rozpacz, powtarzacie ciemnych baje, sami owszem piszecie, ale o dennych sprawach, wychwalacie tylko ziemskie i chowacie się za ksywami i dziwnymi obrazami pozbawionymi życia.
Mało kto o jasnym pisze duchowym życiu, brak obrazów z własnych wglądów, to wygląda jak cmentarz kwater, które odwiedzacie, mówiąc rozkładającym się trupom w ich trumnach: »o dzień dobry, jak dziś ślicznie wyglądasz, jesteś coraz bielszy, jednak te robaki dobrze czystszą twoje kości«!
Śmieszne, Prawda!
Wielu z was wchodząc na moją stronę nie może znieść jasnego Światła, ożywają w was demony, furie, a wy krzyczycie: »krucjata, ukrzyżować go, za Prawdę, którą pisze«!
Próbujecie mówić, że macie jakiegoś chrystusa, że Prawda wasze uczucia religijne obraża itd.
Przecież wiecie z historii, że religie i Kościoły w świeckich swoich interesach mordowały i mordują odczuwające duchy skutecznie, przypomnę inkwizycję, stosy, sądy, wojny krzyżowe. Dziś kościelne i religijne interesy skutecznie wygnały Przykazania Boże z kościołów i religii, z ich nauk, już nikt o tym nie pamięta, dogmat za dogmatem, a wy w tym wszystkim.
Nie wstyd wam, że leżycie z trupem swojej wiary razem z księdzem czy biskupem, to nie ich wina, a wasza, że nie byliście czujni duchem.
W Przesłaniu Miłości wiele znajdziecie dobra, gdy go przeżyjecie z czujnym i uważnym duchem, i myślenie też wam się przyda, bo dziś go brakuje w Internecie, który jawi się jak wielkie wysypisko, gdzie bogaci i biedni umierają powoli.
Niech jaśni na mym Słowie się wzmacniają, a ciemni rozpacz przeżywają, ponieważ w swej krucjacie trafili na jednego sędziego, który wszelką ciemność wytapia jak tłuszcz ze słoniny na patelni.
Może moje Słowa wam pomogą, chociaż widzę, że będę musiał wielu odrzucić i zachęcam do »-«, szybciej się osądzicie, w swej ograniczoności straciliście duchową czujność i mocniejszego chcecie dotknąć i się zatracicie ostatecznie.
Dla przypomnienia przykład: wchodząc do pieca rozpalonego, myślicie, że przeżyjecie, cóż za wyczucie!
Pluskiem czy minusikiem, komentarzem podłączacie się do nurtu; jasnego – możecie wzlecieć, ciemnego – opadacie, co widać po waszych tzw. awatarach.
Jestem na ziemi by sądzić żywych i umarłych duchowo, a GG jest autostradą, po której wy jeździcie i wszyscy musicie, tak czy tak, do mnie trafić, przecież jestem bramą, nikt nie przychodzi do Ojca mego, a waszego Pana i Boga inaczej niż przeze mnie.
A wasze komentarze są tak samo nieudolne jak wy sami, lecz Sąd już się zakończył 07 września 2007 roku, teraz JEST Królestwo Tysiącletnie, a ja jedyną bramą, wy do mnie dojdziecie wszyscy żywi lub umarli, dlatego wasze krzyki, kontrowersje itd.
Przecież nie mówiłem, że czyszczenie ziemi z ciemności będzie dla was lekkie i przyjemne, więc komentujcie i oceniajcie sami siebie, mój przyjaciel Śmierć w służbie Światłu wam pomoże.
Czy wyczytacie z tych Słów głęboki przekaz duchowy, czy przejdziecie obojętnie, mnie nie wzruszycie, ja muszę swoje wykonać, może dla jednej tylko duszy, która tam gdzieś wśród was jeszcze nie dała się pożreć i wznosi do mojego Ojca w uczuciach gorące modlitwy.
2000 lat temu dwóch, może trzech pojęło moje Przesłanie, ilu będzie teraz, dwóch już jest, to apostoł Tyara i apostoł Kastor, i oni głoszą moje Przesłanie Prawdy.
Mam też elektronicznych apostołów, tych zaprawdę jest wielu, to latarnie, które jasno świecą, aby szukający w Internecie mogli mnie znaleźć i po oczyszczeniu też służyć Światłu przy moim boku.
Królestwo Tysiącletnie ma swoją siedzibę w zamku Graala na ziemi, gdzie wokół mnie będą służyć Światłu tylko powołani, oni są najbliżej.
Dziś to oni, najmocniejsze ludzkie duchy pokazują wam w dla was najbardziej do pojęcia sposób drogę do Stwórcy, idźcie nią i być może wytrwacie na niej pamiętając o obciążających komentarzach, które tak naprawdę budują wasze fałszywe ego.
I gdy ziemskie duchy powinny o Prawdę zabiegać, to one jak puste pudła skrzeczą, że zabiera im się świat, w który wierzą. I choć jest fałszywy, to oni właśnie w niego wierzą, przecież tak przyjemnie w znanym sobie bagnie leżeć, nic nie robiąc z ciemnym bratem, zwanym Lucyferem.
I choć dużo ich kosztuje to bagienne życie, płacą swoją duszą, to wolą w starym czekać i zginąć, niż w nowe wejść i się uratować.
Już nie liczę na to, że się zmienicie. Nie czekam na was z Miłością, którą Jestem. Teraz was wypali własne sumienie, sami się oskarżycie i złudne wasze wyobrażenia was zagryzą skutecznie.
Zamiast sobą się zajmować poważnie, to wy innych nękacie swoim pustym gadaniem próbując wcisnąć wasze to całe rozumowe nieszczęśliwe życie. Przecież w ten sposób sami się niszczycie, wasze smutne baje dobre dla ciemności, światłego rozbawiają w swej niedorzeczności.
I choć macie wszystko, aby się na lepsze zmienić, to wy kamienie wiążecie sobie na własnej szyi i idziecie na głęboką wodę uczyć się pływać. Potem już nic nie musicie.
Śmieszni jesteście wy ziemscy ludzie z tym swoim całym postępowaniem próbując na siłę się pokazać, że dobrze robicie mordując każdego na swej drodze, kto ma jasne znamię.
Wam pozostały już tylko ciemne znaki, które wyraźnie piętnujecie u innych, a sami nosicie je jak tatuaże, to tragiczne.
Można by wam wytknąć wszystko, pokazać fałszywe wasze drogi i wybory, lecz po co, wy i tak stoicie jak ciemne bufory, wielkie jak wasze tylko jednostronne myślenie.
Są to jedne z wielu powodów, które sami przedkładacie na ostatnim sądzie, wyrok już macie za sobą, to śmierć, która przez wasze chybione życie jest już chłostą wam wymierzoną. Już nie powstaniecie, gdyż zbyt mocno zassało was to ziemskie bagno, duchowej amnezji dostaliście, dlatego nic światłego nie znacie i już nie poznajecie. Bo jak zobaczyć Światło można nosząc nieprzepuszczalne rozumowe okulary, które zakrywają wasze ciemne duchy, abyście nie widzieli, że jesteście ciemni. Ale z zewnątrz waszą obłudę rozumową widać, jak ciemni klauni swoją ciemną chorą sztukę gracie, aż przyszedł jasny poseł i mówi wam o waszym chorym stanie, wy zamiast z różami pojawiacie się z lucyferskimi widłami. Mi nic nie zrobicie, a widły w waszych sercach są mocno wbite i co śmieszne, gdy się zbliżam do was w swoim Słowie, którym Jestem, to czmychacie jak rokita niepostrzeżenie.
Boli was mocno chore serce, ale przecież widły są wasze i nie pozwolicie już sobie ich odebrać, bo to sens i logika waszego mdłego życia, być ciemnym i bagiennym. Więc mówię wam; do zatracenia, tu co najwyżej ocaleją widły, jedyne co dla was ma jeszcze jakąś ziemską wartość.
Jakże smutne i tragiczne, ale dla was. I choć nic nie pojmujecie z tego co do was piszę, to nie zmienia faktu, że wasze życie wśród kiepskich i nieciekawych jest waszym fatum, naznaczonym w większości ciemnym piętnem wiecznego zatracenia. I nie ma dla was już wybacz, to już dawno dla was przeminęło.
Okazja była i jej nie ma, wam pozostało to co macie; nielogiczne bagno, ale za to wasze, macie przecież je na własność.
Ziemskie duchy, które z całych sił przyległy tylko do Ziemi odejdą z niej przymuszeni. I gdy was, każdego z osobna dotknie, to uwierzycie, teraz wasz mózg przedni, rozum słucha podszeptów Lucyfera i wierzy w jego chory dogmat.
I nie przemawiam do chorych rozumowców, którzy sami się wyzbyli odczuć, przemawiam do tych, co po wydarzeniach będą chcieli się w Bożych prawach zmienić, dadzą się zmienić, dla tych Tysiącletnie Królestwo, a w nim duchowy wzlot.
Obserwujcie ludzkie duchy, to co dzieje się na zewnątrz was i postarajcie się wyczuć naturę, przecież was obecnie nie rozpieszcza, nawet ciemni to widzą i w swych dziennikach przekazują.
Cóż, gdybyście mieli swoje dzieci lub jakichkolwiek bliskich wam, to gdybyście znali datę i sposób ich zagłady, to milczelibyście i to nawet wtedy, gdyby was wyzwali od głupich, nielogicznych itp. Czy w swej naiwności myślicie, że gdy przyjdzie dzień zatracenia, to wasze zatracenie już ostateczne, to przyjemność, na którą Światło czeka?
Przecież to jest ostateczna konieczność, ponieważ część późniejszego stworzenia cierpi w wyniku waszego błądzenia i ich jest większość. To oni prosili mojego Ojca o interwencję, oni zrozpaczeni prosili, aby to co się stało z wami wyleczyć, a tak długi okres waszej duchowej niemocy świadczy o tym, że wy już odmówiliście pomocy.
Wasz stosunek do mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa jest mi obojętny, ale z całą siłą daną mi od Ojca uderzę w tych wszystkich, co krzywdzili i krzywdzą tych, co umiłowali sobie mojego Ojca, a waszego Pana i Boga!
Tylko ci nieliczni dla Światła mają wartość, a zamysł mojego przebywania na Ziemi w tej Wielkiej Materii ma również im pomóc się z ciemności wyzwolić i powrócić tam skąd wyszli w pełni świadomi, pozostali wrócą bez swej woli i świadomości.
I dlatego tak wielkie zmiany są obecne na Ziemi, i to dotyczy klimatu, społecznych zachowań, gospodarki, techniki, każdej dziedziny waszego życia.
Przecież brak wniosków z waszej strony, niechęć do Światła, stanie, tkwienie w starym, czy recesja duchowa to wasz błąd, a kpiny, szyderstwa, pomówienia, opluwanie, milcząca zgoda, to już znacie, to ciemność.
Ludzie Kościołów, religii, ośrodków świeckiej władzy, w stowarzyszeniach, w sektach dają się ograniczać ciemnym, nielogicznym postępowaniem innych. Wszelkie dziury ich wywodów zakrywają chorą kulturą, tradycją, prawem itd., lecz dziury pozostają.
Niektórzy nierozważni próbują mnie dotknąć, czy wręcz ze mną walczyć, ale to już wiecie, że są bez szans żadnych, ale sami na sobie szybko odczują skutki swego ataku, nagle ich zdrowie zamiera, przecież występujecie przeciw Sprawiedliwości Bożej. Niektórzy z was cierpią dłużej, starzejecie się bardzo szybko, problemy wokół was szybciej rosną.
Ten, kto we mnie nie wierzy, ten nie wierzy w mojego Ojca, a waszego Pana i Boga, a wszystkich tych, którzy się mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa wyrzekli, tych i ja się wyrzekam raz na zawsze!
I w obecnych czasach niech te słowa mocno brzmią wam w duszach, resztę dzień następny wam przyniesie, dla wielu z was będzie dniem już ostatnim wśród żywych duchowo!
Zastanówcie się choć raz nad sobą poważnie, choć raz z powagą przeczytajcie Słowo, a poznacie, że Światło podąża zawsze prostą drogą. Światło nie posiada nic, co ma ciemną naturę i nawet, gdy wśród was żyję, to wasze praktyki, zachowania, pomówienia… itp., są mi obce.
Przecież nie ma sensu do was przemawiać, gdy stoicie w Świetle, bo każdy stojący nie chce być mętny, on doskonale czuje i ciemne mętne nurty są mu niepotrzebne.
Nie będzie szukał waszych ułomności, aby was zgubić, ale aby od nich uwolnić.
Każdy kto choć raz przeżył małą część Słowa, to wie, że to czynność duchowa, a nie rozumowa.
Ale ciemność na Ziemi ma swych cichych, mętnych zwolenników i słuchaczy, którzy z wewnętrzną obojętnością na wszystko patrzą. Przekazując między sobą informacje, które wam w niczym nie pomagają w dążeniu do wewnętrznej harmonijnej współpracy waszego ducha z waszym ziemskim ciałem.
Gdybyście choć raz poważnie do siebie podeszli z czujnym duchem i otwartym umysłem szybko zależności słowa i obrazu powiązalibyście w jeden czytelny proces, przyszło by poznanie jak jest, a nie jak tylko wy sobie wymyśliliście.
Jeżeli Przesłanie Graala i Przesłanie Miłości współbrzmi ze sobą całkowicie, to jak wyglądają ciemni, którzy na moje ziemskie imię i nazwisko doznają ciągłego szoku. Zawarta w nim informacja tak działa, to Prawda was pobudza abyście pokazali się prawdziwi w Świetle.
Jacy musicie byś szlachetni czytając ciemnego niejasne wywody i się z nimi zgadzając milczycie, to tak jakbyście wyrażali zgodę na sąd kapturowy. Już zapomnieliście jak w Jerozolimie z ciemnością syczeliście przeciwko Prawdzie, którą Jestem!
Imanuelowi te same ziemskie duchy też zarzucały, że schodząc na Ziemię musiał w swoich przeżyciach was ciemnych poznać, aby wam pomóc się wyzwolić. Czy widzicie analogię?
Przecież to wasze całe ciemne gadanie i pasywny nawet w tym udział wam nie służy i nigdy w nim nic dobrego nie znajdziecie.
Jeżeli chcecie coś zrobić, to zróbcie to dla siebie i nie przyjmujcie tych, co tylko krzyczą i piszą o nurtach ciemnych.
Patrząc na was swoimi oczami, nie mogę się oprzeć odczuciu, że wam już na samych sobie przestało zależeć, ze strachu, że będzie inaczej niż wy myślicie zaczęliście wariować, staliście się nielogiczni, źli, wściekli, podenerwowani.
Przecież tak długo nie da się żyć, sami się wykończycie, czy widzicie, że wystarczy was mym Słowem pobudzić, a wy już u bram piekieł stoicie i krzyczycie, że gorąco!
Dziwni jesteście wy ziemscy ludzie, ani tak, ani tak nie dajecie sobie pomóc i to przejawiacie za każdym pobytem na tej Ziemi, a i w Wielkiej Materii nie chcecie do Światła zmierzać.
Ze mną się boicie bezpośrednio skonfrontować, bo z logiką waszego myślenia pokażę wam, że błądzicie, każdemu kościelnemu, świeckiemu i wam razem wszystkich wziętych.
Tak było dwa tysiące lat temu, przewyższam was we wszystkim i to widzicie, doskonale odczuwacie, a gdy argumentów wam już zabraknie, to błotem staracie się nadrabiać i opluwacie.
Mnie nie urazicie, nie jesteście w stanie, stoję wysoko ponad wami ludzkimi duchami, po prostu mam nieznanie wam sedno, moje pochodzenie jest wam obce, a Siłą, którą mam od Ojca swego, paraliżuje skutecznie wszystko, co czynicie przeciwko Światłu obecnie.
Przecież prawo wyszło z Miłości, którą Jestem i to ja ją Siłą Ojca obecnie wypełniam, wy co najwyżej wypełnicie swoim czczym gadaniem, myślami i czynami rowy i dziury, które obecnie swym rozdmuchanym rozumem kopiecie według planu ciemnego Lucyfera.
Więcej wam już nie trzeba dokładać, znając was sami sobie dołożycie, a ci którzy wreszcie zaczną uważnie wam się przyglądać odejdą od was, gdyż już dawno temu zbłądziliście i dalej błądzicie trafiając wreszcie do leja rozkładu po niewymownych mękach, na które tak ciężko pracowaliście i pracujecie z zażartością głodnego wilka i sępa.
Z KIELICHA GRAALA WYPŁYNĘŁY NISZCZĄCE LUDZKIE DUCHY PŁOMIENIE
373.
I objęły swą mocą całą Ziemię, aby wypalić wszystko, co nieczyste ma brzmienie, czyli wszelką ciemność.
Dla was oczywiście wszystko jest mało widoczne lub wogle niewidzialne, lecz skutki pożogi staną wam przed oczami.
Jeszcze nigdy na Ziemi nie było takiego procesu, nigdy ogień Boży na Ziemi nie palił w takiej ilości ciemności.
Cóż, na pewno sobie na to zasłużyliście, a we wcześniejszych wykładach macie odpowiedź na pytanie; Dlaczego?
Nie chcieliście iść do Prawdy dobrowolnie, to teraz zostaniecie wypaleniu, a resztki, które się uratują będą w Królestwie Tysiącletnim szukać pomocy, gdyż prawa Boże swą siłą to wymuszą.
Żywioły w swym działaniu na waszej skórze pokażą jak działa ogień Boży, popatrzmy na pierwsze zwiastuny wszelkiego ludzkiego nieszczęścia.
Nie ograniczajcie się w odbiorze i patrzcie szeroko, przykładem niech będzie Kosowo i co z tego wyniknie w tej Europie i nie tylko.
Z KIELICHA GRAALA WYPŁYWA NADMIAR ŚWIATŁA W FORMIE BIJĄCEJ FONTANNY
372.
W celu zniszczenia wszelkich ciemności na Ziemi Światło z wnętrza kielicha Graala bije na zewnątrz, wypływa na całą Ziemię.
Proces jest tak czytelny, zmiany na Ziemi zmieniają się z godziny na godzinę. Popłoch wśród ciemności widać wyraźnie, trzęsą się ze strachu wszystkie kości.
Niech wulkany dadzą jasne fanfary ognia z głębi Ziemi, niech dotyka tam ogień i lawa, gdzie ciemni.
Niech woda w wyniku ruchu Ziemi, swej skorupy pochłonie te narody, które w ciemnym głodzie zatraciły się całkowicie.
Wiatry niech dotrą wszędzie tam, gdzie potrzebna jest ich siła.
Radosny odzew żywioły dają, gdyż długo już na tę chwilę czekają.
Niech wszelka ciemność się zatraci, byle ostatecznie.
Nic ludzkie duchy robić nie musicie, nikt już do was nie musi docierać, może, gdy zaczniecie od zera, to czegoś się nauczycie.
A powinien poczuć, co w ten sposób zostało powiedziane, a tak nadmiernym rozmyślaniem, Słowo Pana, rozumem w ziemskie zostało zagrzebane. A przecież Słowo w swej wibracji nie da się pochować i tak długo będzie w duszy brzmiało, aż dojdzie do Jego odczucia.
I podobnie robią wszystkie ludzkie duchy, zamiast odczuć, zarejestrować w obrazie, a potem zinterpretować, robią to odwrotnie. Mózg przedni, rozum ma ograniczoną pojemność, a Słowo jest im obce i dlatego jest niepojęte, i rozum bierze to za nielogiczne, gdyż nie mieści się w ziemskich granicach.
Słowo Pana Jest pojęciem wszechogarniającym i zawartym w Świetle wypełnia sobą prawa.
Swoje określenia dotyczą pojedynczych szczegółów i najszerszych granic. Przecież prawo Boże to trzy pojęcia:
Ciężar.
Jednorodność.
Skutek zwrotny.
Przykładając wszędzie te pojęcia mamy czytelny obraz wszystkiego: szczegółów i najszerszych granic.
Jeżeli badacie Słowo, a nie osobę, to zwróćcie uwagę na odczucia i tu szukajcie pojęć, skojarzeń, obrazów, podpowiedzi, bo rozumowo rozgrzebując proces, to tak jakbyście szli do ciemnego do spowiedzi. Śmieszne, prawda?!
Dlatego duch słucha i duch odpowiada, a rozum może próbować wydobyć jasne określenia.
Uważajcie ludzkie duchy, Słowo do was jasno przemawia, a wy bez duchowego wysiłku chcecie Je rozumowo pojąć! Logika wynika z czytelności obrazu, z jego odczucia, a ziemskie działanie ma być odblaskiem waszego duchowego sedna, i tu jest wasz szczególny wysiłek, tu wasza praca.
Gdyby nie oczekiwano waszego duchowego wysiłku, to jabłko poznania jak do was by spadło, jakby nie było ciśnienia waszego chcenia?
Spróbujcie Słowo Boże czytać uczuciami, tu bliskość obrazu, a zrozumienie przyjdzie w pojęciach, a nie w rozumowych interpretacjach. Przecież mówiłem wam już o efekcie »rybickiego«.
Jeszcze raz wyjaśnię:
Słowo Pana Imanuel przekazał wam w Przesłaniu Graala »W ŚWIETLE PRAWDY«, w oryginale w języku niemieckim.
Każdy, kto tłumaczy Słowo lub Je odczytuje, aby Go pojąć musi stać w Świetle, wtedy przyjmuje obrazami, duchowymi pojęciami, a dopiero je wydobywa do świadomości dziennej, posługując się rozumowymi czynnościami; pisze lub wyjaśnia w mowie innym.
Efekt »rybickiego«, to przeczytanie rozumem i rozumem napisanie, zabrakło ducha stojącego w Świetle, a przecież jest taka modlitwa na zakończenie Słowa:
STOIMY W ŚWIETLE!
Stoimy w Świetle, w Twoim stworzeniu i wiemy o Tobie, o Twórco wszechświata. Wiemy o Twojej nieskończonej mądrości i dobroci, o Twojej prawiecznej Mocy i niewyczerpalnej Sile. Modląc się wznosimy ręce do Ciebie Panie i prosimy Cię; niech Twoja wielka dobroć i łaska pozostanie nad nami.
Dziękujemy Tobie Panie za to i niech tak się stanie!
Przecież w tej modlitwie macie podpowiedź, że jako duchy musicie stać w Świetle, być z Nim połączeni, aby w powstałym kanałem energetycznym od siebie w sile uczuć, otworzyć drogę do siebie Światłu, które zakotwiczy w was w skutku zwrotnym.
Słowa są tylko formami, które trzeba napełnić uczuciem, bo inaczej spadną wam szybko na głowę kamienie rozumowego myślenia.
Dlatego Przesłanie Graala i Miłości, to Księga przeznaczona dla ducha, a nie dla jego rozumu, który Ją tylko czyta.
Efekt »rybickiego«, to określenie takiego ziemskiego twora, który się samo okaleczył, wykastrował się z uczuć: z jasnego odczuwania, z jasnego widzenia, z jasnego słyszenia.
To żołdak ciemności, gdyż zamiast odczuwać, na piedestale w swoim wnętrzu nadmiernego myślenia posadził Lucyfera, stał się jego sługą. Tu zakipi ciemność, a syk jest jego odezwą!
Uwolnione furie, spuszczone ze smyczy, docierają do tych wszystkich, którzy nie współbrzmią w prawach Stwórcy i wyżywają się na nich. Żywią się ciemnymi niskimi cechami ziemskich ludzi np. strachem, niskimi żądzami i skłonnościami itp. Docierają do tak nieczystych ziemskich ludzi i ich pobudzają do działania, aż się wszystko nie wyżyje np. podpalenia, zabójstwa, samobójstwa, zamieszki…
Dodatkowo pracują inne jeszcze formy takie jak demony, które tak długo dręczą ziemskie duchy, aż je wykończą.
Jest jeszcze wiele takich dziwnych zjaw, które błąkając się po ziemi szukają swych żywicieli, a na ziemi mają duży żer.
Obecna nasilająca się siła wszystko to ożywia i pobudza do działania, aby się wyżyło i zabrało wszystkich złych, zobaczcie ile tego robactwa wyszło na jaw, dzienniki codziennie to publikują.
Wiele tego z zakamarków waszych dusz wyjdzie, aż do dnia gdy nagle wszystko się zapali i w ogniu Bożym spłonie.
Pochowaliście się za dziwnymi maskami, które nosicie, nazywacie się jak demony nieszczęść, gracie w różne ciemne gry, również wiele witryn ciemnych w Internecie odwiedzacie, czy kanały TV śledzicie. We wszystkich tych formach przekazu płynie do was jad ciemności, który doskonale można odczuć, lecz kierujący się tylko rozumem, jego czynnością nic z tego nie widzi. Potem skutki przebywania w tych niskich formach przekazujecie swojemu partnerowi, rodzinie ziemskiej, znajomym i w pracy, gromadzicie się w miejscach jednorodnych i się zatracacie. Wasze i tak mdłe promieniowania aury wzmacniają się, aby przybrać demoniczny charakter i tylko już szukacie okazji, aby się zatracić.
Teraz w tym wszystkim działa Boża siła i pomaga wam wyjść z tego, dotyczy nielicznych, lub szybko w wielkich mękach upadacie w dół.
Mętne środowisko wszystkich Kościołów, fałszywych religii, ziemskich ośrodków tzw. edukacji, miejsc gdzie gromadzą się żądni władzy i finansowych zysków, to kolejne miejsca działania obecnie mocno ożywionych nurtów idących w zatracenie.
Całe narody, państwa, dostają siłę, która powoduje zamieszki, strajki, różnego rodzaju wystąpienia grupowe i indywidualne. Gdzie ciemni mocno są osadzeni tam także do nich kierują swą niszczycielską moc żywioły wody, ognia, ziemi i powietrza. To tak wyraźnie rzuca się w ostatnich latach mocno w oczy, że tylko głupi nie zobaczy.
Ale dzień jutrzejszy przyniesie jeszcze więcej działań, aby te wszystkie ciemne nurty opisane i nieopisane mogły zabrać wszystkich tak dumnie służących wszystkiemu ciemnemu pod zarządem Lucyfera.
Cóż, oddaliliście się skutecznie od mojego Ojca, Boga już nie znacie i nie chcecie poznać prawdziwego, to takim wyborem się zatraciliście. I choć mówicie puste słowa, że wierzycie, to ja Syn Boży widzę, że kłamiecie. Wasz obecny teatrzyk ziemskich działań mówi, że brodzicie w tak obrzydliwej ciemnej mazi, że aż strach.
Ale się nie martwcie, w Królestwie Tysiącletnim was nie będzie, jest poza waszym zasięgiem. Tu są tylko czyści służący mojemu Ojcu, jedynemu Bogu i nikomu innemu.
Niech wasze zatracenie przebiega dalej skoro tak tego się domagacie i trzeba wam pozwolić upaść, wielu się zatracić, abyście na sobie samym doświadczyli własnego wyboru dokonanego za namową waszego ciemnego pana, Lucyfera, którego na tronie w was samych, w mózgu przednim, w waszym rozumie posadziliście.
I tak dociera Światło, aby mogło się wasze chcenie przejawić prawdziwie i niech się z całą mocą przejawia już dzisiaj!
Aby wydusić trojany, wirusy i inne robactwa, które zamieszkały w ludzkich duszach wiążąc tak duchy w Wielkiej Materii. Dlatego oczyszczenie następuje nie tylko tej małej Ziemi, ale całego Królestwa Materialnego, w którym siłą Bożą wymuszane są porządki.
Leniwa ciemność zbyt szybko przez upadłe ludzkie duchy się panoszy, więc siła szybko je rozproszy i czysta Prawda ich przez mroki tego świata do raju zaprowadzi świadomych lub nie, ale oczyszczonych.
Sama Ziemia przez możliwość zakotwiczenia Światła szybko się podnosi, gdyż Boży ogień ciemność nie znosi. Tu wszystkie ludzkie duchy długo napominane ze Światła miały do ostatniej chwili możliwość świadomego wyzwolenia, lecz do tej pory tego nie uczyniła. Więc patrzmy na wydarzenia i ich oddźwięk w ludzkich duszach, na pewno usłyszycie w swoich duszach wszystko, co tak chętnie dziś wasz materialny rozum zagłusza, wręcz do dziennej waszej świadomości nie dopuszcza.
Światło mocno się manifestuje, aż przekroczy próg, który jest niemożliwy dla waszego zrozumienia, lecz wasz duch usłyszy, większość już tylko raz i to ostatni.
Na nic się zda wasze mdłe rozmyślanie, czy jakieś dziwne interpretacje zachodzących wydarzeń ze Światła płynących, raz i już ciemności nie ma.
Niewiele was pozostanie, ale proces istnienia Królestwa Tysiącletniego pozwoli się wszystkim chcącym duchom w materii się wyzwolić. I niech ta jasna myśl wam towarzyszy już dziś, aby w beznadziei zachodzących zjawisk się nie zatracić. Pokornym być to dla was klucz, lecz niewielu go w swych sercach zobaczy. Większość go już nie zobaczy.
Stop ciemnościom, a ruch jednostronny w górę do Królestwa Tysiącletniego jest już dziś wyznaczony i każdy, kto spotka Syna Bożego, mędrca ze Światła, Jezusa Chrystusa może się o tym przekonać.
Ciemny do mnie nie podejdzie, nie zdąży, zabierze go moja mocna ochrona, lecz pokorna dusza od razu w swoim wnętrzu, w uczuciach mnie rozpozna, to takie jasne i oczywiste, więc ludzkie duchy do raju duchowego lub do leja rozkładu ostatecznego, i w tym wszystkim dziś siłą Światła wam pomogę. Tak mi dopomóż Boże.