Archiwum dla styczeń, 2008

KONIEC MIESIĄCA

KONIEC MIESIĄCA

359.

Podsumowanie całego miesiąca kolejnego ziemskiego roku jest dla was ujemne. Widać to bez jakiejś szczególnej analizy. Kolejny miesiąc waszego ziemskiego roku bez żadnej refleksji wewnętrznej minął i tak mijają wam kolejne inkarnacje ziemskie, a postępu duchowego nie widać, za to pogłębia się wasz upadek. Dlatego, abyście więcej nie szkodzili sobie, swoim bliźnim i całemu otoczeniu, czas tą waszą nieświadomą szopkę przerwać.

Moje przyjście, tu na tą Ziemię skończy się waszym odwołaniem. Bóg Jezus Chrystus osobiście ingeruje, aby wszystko, co wcześniej zostało obiecane, zostało dokonane. A ponieważ gęsta materia tej ziemi, tej części Wielkiej Materii jest zbyt wolna, to podniesienie jej wibracji, drgania, umożliwia rozłożenie ciemności i Ziemi podniesienie. To wszystko wymaga doskonałego ziemskiego wszystkiego zgrania i odpowiedniego czasu też ziemskiego.

Wasze napominanie wynika z przeczuwania procesów końcowych dla tych wszystkich, którzy Światłu, jego sile się dobrowolnie nie podporządkowali, co do formy przejawienia w obecnych czasach macie podane w Apokalipsie Jana, a jej nie rozumiecie. Nie pojęcie przekazu wynika z formy duchowej, którą duchem się odbiera, a nie przez rozumowe czytanie tekstu i tępe, naukowe dumanie. Objawienie w tej formie jest dla was niepojęte, jak Biblia, Przesłanie Graala, Przesłanie Miłości i wiele czystych innych przekazów podanych wam ze Światła.

Brak rozwiniętych duchowych czynności i ich nie używania jest dla was w najwyższym stopniu klątwą, gdyż nie potraficie przygotować się prawidłowo do przejść na wyższe poziomy energetyczne, które obecnie są bezwzględną koniecznością, gubiąc tak siebie i tych wszystkich, co macie pod świecką, ziemską opieką.

Dusze zagubione będą was potem oskarżać za to oczywiste wasze zaniedbanie, dla was wieczne potępienie.

Wasz tępy opór, dla mnie niezrozumiały, narasta, a pasywne wasze zachowanie zakończy się dla was tragicznie.

Skoro mnie Boga nie słuchaliście, nie słuchacie dziś, to siłą rzeczy jesteście zgubieni. Żaden władca nie pozwoli sobie, aby w jego Królestwie panowało stado głupich i zdziczałych ludzi narkotyzowanych wszelką ciemnością.

I choć przemawiam do was łagodnie jak wietrzyk, to wasz koniec będzie przerażający, znacie powiedzenie; »małe przyczyny, duże skutki«.

Cóż, powieka mi nie drgnie na walące się nieszczęścia, które obecnie przejawiają się w narastających chorobach, wypadkach, pożarach, pogodowych przykrych dla was następstwach, konfliktach zbrojnych, zamieszkach społecznych, upadkach wielu gospodarstw.

Skoro brakuje wam wszystkiego, to wasz już problem, a nie mój i moich światłych pomocników, tu się pracuje mocno i konkretnie, a współbrzmienie w Bożych prawach to wolność i całkowite wypełnienie, to radość i szczęście, przecież pracujemy w Wielkim Bożym Dziele.

I przyznacie mi w tym wszystkim rację, musicie ją przyznać patrząc na wasze jakże niefortunne bycie, wyglądacie jak słonie, które przebrały się za wiewiórki.

 

Jezus Chrystus, Król Wielkiej Materii

Skomentuj »

JUTRZENKA WAM ZGAŚNIE!

JUTRZENKA WAM ZGAŚNIE!

358.

I gdy wy myślicie, że jeszcze coś możecie zrobić i osiągnąć ziemskiego, to ja widzę, że duchowo odcięci jesteście od dobrego.

A wszystko, co dobre jest dziś dla was, to materialnie chory wasz wydumany świat. Nic z rzeczy materialnych, które nie wspierają ducha waszego, nie ma znaczenia żadnego. Za to wiąże was całkowicie w materii i swą mocą przygniata całkowicie, a pozostałych wabi swą zgnilizną, aby ich również wciągnąć na sam dół.

W dole tym widać kto siedzi, dumając że żyje, tam cały zakon ciemnych ze swą wielką kościelną, świecką, religijną, sekciarską, naukową bracią.

Każdego i całej tej organizacji wiedza, to właśnie ten dół, jego najskrytsze miejsca owiane tzw. tajemniczością.

Śmieszne dla tych wszystkich, co ominęli ten dół, tych niewielka część.

Dół ten wraz z wami obecnie wydarzenia zasypują, to wam już znana siła żywiołów działa, bo i po co w nowym Królestwie Czystości i Trójjedyności Bożej ten cały smród.

Wam on potrzebny, lecz nie mi i moim towarzyszom!

A przecież dół zasypać można szybko, wystarczy, aby powróciło tam wszystko, co kiedyś wydobyto np. demony waszej przeszłości i teraźniejszości. Wystraszycie się? Mało prawdopodobne, ale wasze przeżycia szybkie i gwałtowne zniszczą waszą duszę szybko. Wystarczy, że Boży palec naciśnie »enter«, i nie będzie można przywrócić już utraconej duszy, ten proces jest nieodwracalny.

Dalej sączycie swoje winy z krwią na rękach, czas już przypomnieć sobie, co to jest!

I to wszystko w was ożyje i prochy łykane wam nie pomogą, one wzmocnią tylko przeżywanie.

I co się okaże? Otóż będziecie mocniej, coraz silniej dociskani, aż Światło wydusi wszelką ciemność, którą głęboko wchłanialiście w swoją duszę miliony ziemskich lat. A ponieważ wąż, narzędzie Lucyfera, wasz nadmiernie rozbudowany rozum tego nie puści – to wasz grzech pierworodny -, to ziemskie ciało nie wytrzyma i upadnie raz na zawsze, koniec w was świadomego bycia. Poczujecie się jak chorzy psychicznie, którzy w sobie nie kontrolują już żadnych procesów fizycznych np.: pełne rozwolnienie 24 godz. na dobę, uderzanie we wszystko przy ciągłych upadkach odczuwając ból jak przy rwaniu zęba u dentysty. Jest wiele jeszcze przykładów i możecie się w tej dziedzinie nazywać »specjaliści«.

Dlatego Ja Bóg, Syn Boga Trójjedynego mieszkam z wami, bo przez swoją obecność mogę wam stanąć na drodze do leja ciemności i was zawrócić.

Mnie ciemność nie sięga w żadnej swej formie, tam nic mnie nie ciągnie.

To jest łaska mojego Ojca, Boga, którego częścią jestem, dla tych, którzy mnie, bramę rozpoznają i zawrócą. Otrzymując siłę Miłości, aby z drogi do dołu ciemnego się odwrócić.

Dalej kierowani Słowem Miłości, Słowem Graala, znajdą pod stopami bezpieczny grunt, Światło poprowadzi ich dalej w ich mowie, myślach i czynach do raju, lecz wcześniej Królestwo Tysiącletnie przed nami.

Ja ze swoimi apostołami i uczniami już tam jestem, zamek Graala jest dla was mocnym oparciem.

Teraz szansa przed waszymi duchami jasno się rysuje w budowie i poszerzaniu Królestwa Bożego, jego odblasku.

Zawsze pierwszym, gdzie największy wysiłek osobisty jest potrzebny, najwięcej miłości, potem będzie inaczej.

Cóż, określiłem wasz stan jednoznacznie. Każdy, kto odebrał moje Słowo, wychodzi Bogu i moim apostołom naprzeciw, ofiarowując całego siebie na zawsze, na całą wieczność, zgodnie z prawem Bożym.

Nie popełnijcie błędu trzech króli, którzy mieli to samo uczynić 20 wieków temu, mieli ofiarować sami siebie i prostować Światłu drogi na Ziemi całym swym majątkiem.

I w Prawdzie mnie poznali docierając do mnie przez swoje oświecenie wewnętrzne, lecz wzniosłe duchowe zamienili na niepozorne ziemskie (dary).

W ten sposób ich życie przestało już mieć sens.

Baczcie, aby po tym Słowie was to nie spotkało.

Pasywne trwanie, to negatywne zdanie.

Te Słowa docierają do wszystkich na tej Ziemi i Wielkiej Materii, i aby brzmiały w was coraz mocniej, aż rozpoznacie drogę do Ojca przez Syna, do Boga przez Miłość, którą Jestem.

Skomentuj »

BÓG, SYN BOŻY, JEZUS CHRYSTUS

BÓG, SYN BOŻY, JEZUS CHRYSTUS

357.

Ten, który stoi w Sile i w Prawdzie. Znakiem Prawdy jest Krzyż Równoramienny w nim, a nad nim unosi się Biała Gołębica znak Siły. Te dwa znaki ma Syn Boży, Bóg, Jezus Chrystus na Ziemi.

Syn Boży, to część Boga, bezistotne sedno zanurzone w ziemskie ciało, Graal, Jezus Chrystus.

Co robi Syn to czyni w Ojcu, dla Ojca i z Ojca, bez Ojca jest niczym.

Ziemskie naczynie Jezusa Chrystusa służy Stwórcy.

Trójjedyność Boga: Bóg Ojciec; Bóg, Duch Święty, Sprawiedliwość, Imanuel; Bóg, Syn Boży, Jezus Chrystus, Miłość.

Jest tylko jeden Bóg, tylko w działaniu przejawia się w trójnasób.

I to poznanie Prawdy, powtórzone ludzkim duchom jeszcze raz, niech jasno oświetla drogę w tych tak ciężkich dla nich nadchodzących czasach.

W Prawdzie jest zbawienie i wyzwolenie, ten kto nie dąży do Prawdy, odchodzi od niej, jest poniewierany tak długo, aż ponownie powróci na Światła drogę, do Prawdy, świadom siebie samego lub nieświadomy.

Tylko Miłość, sam Bóg, Pan i Władca daje swym Słowem wszystko, co ludzkie duchy potrzebują, a w stworzeniu ludzkie duchy maja nieustannie nakryty stół, za który swym życiem codziennym dziękują współbrzmiąc w Bożym prawie.

 

MODLITWA

Panie! Ty masz w łaski pełnym swoim działaniu w swoim stworzeniu nieustannie nakryty stół.

Przyjmij nasze podziękowanie za Twe hojne dary.

Pobłogosław je.

Napełnij je miłością, aby nam służyły na Ziemi na zdrowie, ku twojej czci i chwale.

Dziękujemy Tobie za to i niech tak się stanie.

 

Gdy przyjmujecie siłę zawartą w Słowie Bożym, to odżywiacie swojego ducha, to dla was pokarm i napój zarazem. Bez Słowa, którym Jestem nie przeżyjecie nadchodzących czasów.

Wiara i przekonanie, że jestem Synem Bożym, częścią Boga, jest dla was bramą do Królestwa ducha, kto we mnie nie wierzy, nie wierzy w mojego Ojca, a waszego Pana i Boga.

To, co do was się teraz zbliża umocni was w słuszności waszych czystych uczuć, odczuć, objawień z Prawdy i będzie mocnym oparciem w czasach silnych i mocnych zmian. Lecz dla wszystkich tych, którzy nie skorzystali z moich nauk zawartych w Słowie Miłości i Graala gorliwie nimi nie żyjąc, będzie ich ostatnim czasem zatracenia już wiecznego.

Dla dążących do Prawdy jestem Światłem.

Dla odszczepieńców, faryzeuszy, ciemnych, jestem wiecznym zatraceniem.

 

Jezus Chrystus, Bóg, Syn Boży

 

PIECZĘĆ ZE ŚWIATŁA

Ja Bóg, Syn Boży, Jezus Chrystus naznaczam ciebie ludzki duchu znakiem Prawdy, który zobowiązuje cię do służby Światłu. Przyjmij też siłę, którą przekazuję i wykorzystaj ją do swojego wzlotu duchowego w Królestwie Bożym na Ziemi.

I niech tak się stanie!

Skomentuj »

PRZEŚMIEWCY!

PRZEŚMIEWCY!

356.

Wy, którzy czytacie to Słowo Boże, dlaczego mnie nie słuchacie? Tak wam zależy na duchowej śmierci i ziemskich, fizycznych cierpieniach?

Żywioły naciskają potężną siłą, która wciąż rośnie. Będzie taka chwila, dla wielu z was już nastała jak np.; »Sai Baba« i jego słudzy, papieże i ich kościelni zwolennicy, reszta im podobnych, że będziecie zbyt blisko Bożych młynów i nie zawrócicie, nie dacie rady, ja już was nie złapię, a Boże młyny was w swe tryby chwycą i zmielą.

Przecież Boża Wola, jej prawa są spiżowymi słupami w całym stworzeniu i nic, i nikt ich nie zmieni. A wy ziemskie pyłki zostaniecie dokładnie posprzątani.

Już nie będę musiał do was wołać, bo was już nie będzie.

A wasze dzisiejsze drobne słabostki urosną do wielkości słoni, głazów i was przygniotą, zmiażdżą i koniec! Was, ale Królestwo Tysiącletnie na Ziemi, które JEST, trwa i tak przez dziesięć stuleci będzie trwać, aż te ludzkie duchy pozostałe, nawiążą połączenie z duchowo-istotnym tu na Ziemi i po linach wejdą tam już sami.

Oni o was zapomną, tak jak ja zapominam o was, którzy składali na Górze przysięgę Światłu w wiernej służbie.

Czekaliście na obudzenie na Ziemi i zostaliście obudzeni, do wielu Prawda dotarła, nawet do mętnego Vomperbergu, gdzie przy Siegfried Kurt B. była wiele lat Angelika Brygid L., która widziała w waszym domu wspólnych spotkań przy dzwonnicy, spływające na mnie złote Światło, to samo przejawienie, które manifestowało się za życia Imanuela podczas Jego czystego nabożeństwa w państwie IS-RA.

Kolejna Alicja N.R. ze Szwajcarii, która wie i zna o mnie Prawdę, która 40 lat jest ze słowem i która ma problemy, a jej partner, kiedyś jako Mojżesz służył Światłu.

Przecież to wszystko żywe dowody Prawdy na Ziemi.

Ale mnie Bogu, Synowi Bożemu, Jezusowi Chrystusowi na was nie zależy, to wy musicie się wysilić, aby mnie poznać i podążać za Słowem, którym JESTEM.

Wasze myślenie, wasza mowa i wasze czyny mają się zmieniać, ja się do was nie zegnę, to już wasza sprawa.

Dałem wam się poznać jako Żywy Krzyż Prawdy, moje Słowo wam podane w Miłości Przesłaniu i to wystarczy wam, aby wejść na drogę Światła i zmierzać nią do mojego Ojca, a waszego Pana i Boga.

Skomentuj »

UMOWĄ ZWIĄZANI, BYĆ MOŻE SIĘ UDA!

UMOWĄ ZWIĄZANI, BYĆ MOŻE SIĘ UDA!

355.

On stanął na straży, ona Słowo przyjęła i choć długo milczała, rozum tekst sączył, to teraz dusza uniesiona jedna przez Światło teraz podąży drogą Prawdy, być może przestanie myśleć, a zacznie głęboko w duchu czuwać.

Apostoł Prawdy niech po niebieskich światach pływa, gdzie duszę wypełnia miłość na masztach rozwieszonych płótnach.

Być może ster uczuć nigdy nie zawiedzie i rafy napotkane wszystkie ominie, aby oddalić się od brzegu, gdzie ciemność jeszcze leniwie żyje.

Na dalekim horyzoncie widać z jej masztów ogromne serce, być może zacznie się do niego zbliżać.

Na płytkich wodach przybrzeżnych dużo piratów w dzień i w nocy pływa, udają kamratów, których ciemność łańcuchami przy ziemi trzyma. Ten materializm w ich ładowniach mocno ich obciąża, a przez burty coraz więcej wody im się słonej wlewa. Pompy okrętowe zaczynają nie nadążać, niektóre zaczynają się już psuć i tylko fala od okrętu, napędzanego przez miłość, może ich zatopić, aby nie było abordażu, który może dla wszystkich na dnie piaszczystym się zakończyć.

Cóż, żaglowiec jest coraz szybszy, a i wiatr się wciąż nasila. Wody przybrzeżne już wielu pochłonęły, bo nie miał, kto ciemnych lin piratów odcinać, aby nie dopuścić do ryzykownego abordażu.

Wypływajcie wszyscy, wiatr jest dziś korzystny. Każdy inny czas będzie dla was niekorzystny, gdyż odpływ pozostawi pozbawionych wody wiele pustych plaż, pozbawionych życiodajnych oceanu fal i zabraknie w portach stopy wody pod kilem.

Cóż, niektórzy w spotkaniach są siłą Miłości wysoko podniesieni, lecz czy tej wysokości, duchowo odmienieni, podołają, czy w starym i bagażem trosk codziennych przygnieceni, powymierają?

Mamy nowy świeży dzień, dla wielu troskami wypełnionych, ale czy te troski są duchowe, czy tylko płytkie jak wody przybrzeżne, gdzie żerujące rekiny czekają na łatwy posiłek leniwie brodzących w ciepłych wodach słońcem rozpalonych.

Fala tsunami płynie szybko, poprzedza ją wiele widocznych znaków, lecz gdy słyszy się szum, przeważnie jest to już głos ostatni.

Żywioły wkroczyły w wasze życie codzienne przemocą i będą tak mocno pracować z narastającą siłą, że zmiotą wszystkich w Światło, w Prawdę niewierzących.

Nic prócz miłości nie ma, co by mogło was swą siłą z fałszywej ziemskiej drogi zawrócić, ale tylko na tych działa, którzy miłością potrafią się wypełnić całą swoją duszą i wtedy w tej sile zadziała cud; możecie wszystko, co stare zostawić daleko za horyzontem, a być może ukaże wam się obiecany nowy świat, dziś tak bardzo oddalony i przesłonięty waszym tylko ziemskim życiem.

Jak smutno wewnętrznie wyglądacie, gdy na was patrzę, a wy z Miłości spojrzenia tak niezmiernie rzadko korzystacie. Ile cierpliwości wam mojej jeszcze trzeba, abyście zrozumieli, pojęli, że tym życiem swoim obecnym ze mną iść się do Prawdy nie da!

Żegnam was zawsze uśmiechem i choć wasz brak życia mocno odczuwam, on mnie nie dotyka, przecież to wasza dusza jest spragniona tego wszystkiego, czym jestem. A jestem Miłością mojego Ojca i tam powrócę w pełnych uczuciach, ilu ze mną się przy okazji zabierze, nie wiem, ale wiem, że moje ładownie pomieszczą wszystkie czyste na Ziemi dusze.

Jezus Chrystus, flagowy statek Miłości!

Skomentuj »

ZNÓW ROZSZALAŁA SIĘ BURZA, ZRESZTĄ NIE PO RAZ PIERWSZY

ZNÓW ROZSZALAŁA SIĘ BURZA, ZRESZTĄ NIE PO RAZ PIERWSZY

354.

I natura oddaje, co o tym myśli. Czy w tym jest coś czystego, na czym można trwale budować, chyba tylko urojenie. Tak duch ludzki spotkał ducha Boga. I choć spotkanie trwało długo, to nic z niego nie wynikło. Stare w duchu ludzkim zostało wypalone, lecz znowu coś dziwnego do ludzkiego ducha wnikło. Wystarczyła obecność innego ducha ludzkiego, tego śpiącego.

Pewnego dnia ożyje spotkanie na nowo, ale tylko po to, aby już nigdy nie ożyło w świadomości ducha ludzkiego, przeżycia wymazane zostały, duchowa pamięć zanikła.

Wiedząc z wyprzedzeniem co się dzieje, z nadzieją idę na spotkanie, może duch ludzki pod wpływem przeżyć ze spotkania całkowicie się przemieni i nie powróci w stare swoje ziemskie, nie do końca czyste życie, gdy rozum je dominuje, a mocne duchowe przeżycie rozum na ziemskie przełoży, ściągnie w ziemskie, zamiast unieść duchowym.

Chciało by się pomóc, lecz wiele spotkań z wami kończy się dla was smutną waszą kartą przeżyć. Chętnie weszlibyście w nowe, ale nie chcecie jednym cięciem pozbyć się starego. Mówicie, myślicie i się usprawiedliwiacie swym życiem specyficznym, o może gdybyście mieli inną pracę, czy gdybyście nie mieli ziemskiej rodziny na głowie, lub żeby wasz partner nie był inny. Lecz wy przez to nie bierzecie siebie samego poważnie, myślicie i tylko myślicie, że moglibyście coś zrobić, ale nie dziś, nie tym razem, może za tydzień, później i już rozum was w dole trzyma, macie mdłe jakieś usprawiedliwienie, a o sobie, o swoje »ja«, które do Stwórcy się wyrywa nie myślicie, bo przecież czyste swoje uczucia pod rozumu kloszem dziś i jutro w nic zamienicie.

Lata mijają, spotykam wielu ludzkich duchów, oczy i serce rozpalone, uszy i duch wyraźnie słyszy zawołanie, a potem jakoś wszystko przeszło, nastała cisza jak po burzy. Żyjąc dalej mgła zapomnienia coraz gęściejsza, wspomnienia swoje mocne kontury zagubiły, pozostała cisza, głucha noc ludzkiego ducha, lecz to już nie była Ziemia. Tam, gdzie duch się obudził nie było nic oprócz narastającego bólu i cierpienia, nic jasnego już nie było, za to byli wszyscy, którzy na ziemi stanowili tło wyblakłej twojej ludzkiej duszy. Ziemski cały byt przetoczył się przed waszymi oczami, jakiegoś ludzkiego ducha, którego żar uczuć opanowała zima.

Skomentuj »

JESTEM MIŁOŚCIĄ

JESTEM MIŁOŚCIĄ

353.

Jestem błogością, najwyższą jaką Ojciec niebieski, wasz Bóg i Pan zesłał na Ziemię!

Kto tego Słowa do siebie nie przyjmuje niech dalej się nie trudzi w pojmowaniu swoim, nie zrozumie!

Lecz wszystkie duchy miłe mojemu sercu szybko pojmą w odczuciach, jaką wysoką pieśń zagrano. I niech ona rozbrzmiewa w waszej duszy, gdyż pozwoli wam zdobyć klucz do raju bram!

Podążajcie za moim proroczym głosem, zjeżdżajcie ze wszystkich ziemskich stron, skoro naród wybrany, Polska niczego nie widzi i nie słyszy, to być może jeszcze uchował się na tej Ziemi czysty, prawdziwy człowiek.

Panujące Światło na Ziemi wymusza na wszystkim i na wszystkich współbrzmienie w Bożym prawie, to już wiecie.

Każdy, kto dziś służy Światłu bezinteresownie, wysoko jest uniesiony i jemu jego spełnienie błogosławieństwo niesie. Może taki duch czuć się dumny i wyróżniony.

Codziennie o 20.00 czasu polskiego przeżywam Słowo Pana, każdy z dobrymi intencjami niech poprosi Stwórcę, mojego Ojca o połączenie i niech je nawiąże. Po czytaniu na głos Słowa Pana niech przeczyta również wykład apostoła Tyary i Kastora, a następnie zmówi z uczuciem modlitwę do Stwórcy. Następnie niech usiądzie wygodnie i zanurzy się w swoje wnętrze bez kontroli rozumowej. To, co odczuje i zobaczy niech zapisze, gdy chce może się ze mną podzielić, powiem wam, co ja w tym widzę.

Idźcie za tym, co czytacie, widzicie, gdy jest was dwoje czytajcie na zmianę głośno Przesłanie Miłości, a druga osoba niech zapisuje to, co zobaczy, usłyszy lub odczuje na bieżąco; jest, otwieram oczy i piszę, rysuję!

Jeżeli nic nie przychodzi zaglądajcie do Dziesięciu Przykazań Bożych i tam szukajcie wewnętrznych odpowiedzi. Uczcie się czekać.

Również, gdy idziecie spać; podziękujcie Ojcu Bożemu za dzień i czujnie oczekujcie w uczuciach na Miłość, jak usłyszę wasze czyste wołanie, to natychmiast jestem z Przesłaniem.

Lecz rozumowo się nie oszukujcie, Prawda nie zna fałszu i obłudy, od tych cech się uwalniajcie.

A gdy już będziecie na tyle czyści i pewni swego ducha, proście Stwórcę o moje widzenie i nawiążcie ziemski kontakt.

Kościelnych czyli świeckich, ciemnych, nie zapraszam, tam żywioły ich palą, topią, w ziemi grzebią czy siłą powietrza powalają, a mój przyjaciel Śmierć wkracza tam, gdzie trzeba.

Ktoś powie; Bóg wojny, chorób, zarazy i wszelkiego zniszczenia.

Cóż, jako Król Wielkiej Materii dysponuję wszystkim tym, przed czym wy jesteście zamknięci, ale nie możecie nie ustąpić przed Bożą Wolą, Sprawiedliwością.

Spróbujcie sami się przekonać, czy to działa i bądźcie cierpliwi, niektórzy z was są gotowi do objawień już dziś, innym trochę czasu i wytrwałości potrzeba.

Wszystko jest jasne, czytelne i przejrzyste, więc do dzieła dziś o 20.00 nowe dla czujnych wewnętrznie duchów się zaczyna.

I niech to będą nasze wspólne, uświęcone chwile w przeżywaniu Słowa Pana, ku Jego czci i chwale.

Gorącym amen, Jezus Chrystus, nauczyciel Świata!

Skomentuj »

KONIEC DUCHOWYCH PROCESÓW?

KONIEC DUCHOWYCH PROCESÓW?

352.

I gdy ciemności ludzkich duchów rozumowo logiczne myślenie zablokowało, to nacisk duchowy ze Światła tą blokadę przerwał, a ponieważ działano zwiększoną siłą, to ziemskiego ducha rozum uszkodziło, duch ludzki już nie był w stanie dobrowolnie puścić swe nadmierne myślenie, więc dostał fizycznego, nieodwracalnego uszczerbku, wielu już ostatniego.

I tak kulawe, uszkodzone ziemskie duchy błąkały się po ziemskim świecie, aż same zagryzły się. I to w nadchodzących czasach coraz wyraźniej na sobie doświadczacie.

Ratunku dla nich nie ma, Światło obecnie świeci na całej Ziemi, a błędy wewnętrzne, brak duchowego rozwoju teraz zbiera obfite żniwo, dla większości jednak jakże straszliwe.

I gdy w Przesłaniu Miłości macie wszystko wyjaśnione, to wy jak sparaliżowani Prawdą, wszystko już macie zakończone. Biernie czekacie na ostateczne wydarzenia, a kolejne wykłady chowacie do szuflady, aby was już nic nie niepokoiło. Lecz Światło zwiększa swój nacisk, a i w was wszystko niepokojąco szybko się wzbiera, jesteście wewnętrznie rozdrażnieni, a niepokój nie pozwoli wam nigdzie znaleźć ukojenia. Tak wszystko narastając w coraz mocniejszej formie doprowadzi was do całkowitego zaniku, lecz wcześniej mocno was dotknie w waszym przeżyciu.

Cóż, szkoda do was już pisać skoro nie reagujecie niech was mocno dogina, te ostatnie już dla was czasy nastały teraz.

Ja się teraz wam będę pasywnie przyglądał, może jakąś aktywną duszę wśród waszego upadku znajdę i być może ją przeprowadzę przez chaos waszych myśli, słów i czynów. Przecież Boże prawo w swej sprawiedliwości nieustannie działa i zawsze na każdym z was się przejawia.

Cóż, poruszanie się w obecnych czasach bez logicznego myślenia i jasnego odczuwania, to wyraźna droga do ostatecznego zatracenia, która dla wielu już jutro się zakończy, a pozostałym wzmocni cierpienia.

Cóż, patrzmy na błądzących i ich cierpienia przecież to przestępcy wobec swojego ducha, którzy są teraz już sądzeni.

 

Jezus Chrystus

Skomentuj »

DO STWÓRCY ZWRÓĆ SIĘ LUDZKO DUSZO, BO TO ZAPOWIEDŹ NOWEGO DNIA!

DO STWÓRCY ZWRÓĆ SIĘ LUDZKO DUSZO, BO TO ZAPOWIEDŹ NOWEGO DNIA!

351.

A ludzka dusza sama stoi na ziemskim padole i niczego nie słyszy, jest już zbyt otępiała, aby usłyszeć Światła wołania. Zamknęła się w ciemnościach zwrócona nosem w jej najgłębsze i najbardziej śmierdzące dno.

I w takim stanie tkwi bardzo długo, sparaliżowana całkowicie tym wszystkim co ją otacza, nic do tak zanurzonego ludzkiego ducha w ciemnościach jasnego czy dobrego już się nie zbliży, aby samo się nie skalać w tej bezdennej ciemnej dziczy! Tam tylko ból, rozpacz, przerażenie, strach i wszelkie demony nieszczęść nękają ludzką duszę, targają ją wewnętrznie każdego dnia.

Nigdy te ludzkie duchy podczas swego pobytu w materii nie szukały poważnie Światła, Stwórcy wszechrzeczy. Gniły w swoim jadzie rozumowego i tylko rozumowego nadmiernego myślenia, porywając w swoje bagienne otoczenie wszystko co ich otacza. Podróżowały już tylko po dnie bagiennego piekła, które ściągnęły sobie nawet na tą wspaniałą Ziemię, która nie zasłużyła sobie na to i Stwórca nie przeznaczył ją dla ani jednego ciemnego ducha.

Teraz, dziś w 2008 roku kończą się definitywnie wycieczki ciemności po Ziemi, nie dla nich przeznaczona ziemska kraina, a ponieważ nie odpowiadacie radośnie i euforycznie na Boże zawołanie, to niech się wasze chcenie w pełnym wymiarze stanie!

Zostaniecie odarci ze wszystkich swoich tylko rozumowych złudzeń, płat po płacie wasze dusze w cierpieniach będą oddawały wasze piekielne myśli, słowa i czyny, aż duch oswobodzony od ciemnego tła, powróci do duchowej krainy, skąd wyszedł lecz już nieświadomy całkowicie, to jest już duchowa śmierć.

Sędzia duchowy Jezus Chrystus przemierzając Wielką Materię dotarł na Ziemię i wszystko zgodnie z Bożym nakazem rozlicza, a ponieważ nie przyjmujecie Prawdy, Miłości Pana dobrowolnie i w czystości, to i zgodnie z Bożym prawem jesteście tu nieproszonym gościem.

Nie umiecie się naturalnie, czyli zgodnie z Bożym prawem tu na Ziemi zachowywać, to wygonię was wszystkich Bożym ogniem, a i woda na oczyszczenie wszystkiego z Nieba już się leje obficie.

Niczego z nowych objawień nie przyjęliście do swego ziemskiego życia, to i ja nic od was nie przyjmę, aż się z Bożym prawem całkowicie nie rozliczycie.

Nikt i nic nie musi już nic przyjmować z Bożego Światła napomnienia, zwalniam was z waszej przysięgi służby, którą składaliście w Niebie przed przyjściem na Ziemię, ale teraz za to klątwę przyjmujecie na siebie. Niczym się od tej klątwy nie uwolnicie, będzie was targała wewnętrznie, fizycznie będziecie poniewierani po całej ziemi.

Jeżeli do was Boże napomnienie nie dociera z waszej winy, to siłą wasze nadmierne myślenie zostanie starte z powierzchni Ziemi, pozostanie po tym mdłe wspomnienie, które szybko zaniknie.

Po tym wszystkim zobaczymy, czy ktoś duchowy jeszcze przeżyje. Czy jasne myśli, słowa i czyny jeszcze zakwitną na tej Ziemi.

Zamek Graala mocno stoi na Ziemi, w nim Boży poseł przebywa, zobaczymy komu Królestwo Boże bram swoich uchyli, do tej pory niewielu bramę znalazło i rozpoznało. Przecież wy tylko potraficie służyć już tylko ciemnemu.

Cóż, zegar Świata czas swój odmierza, dzwon Boży głośno rozbrzmiewa, a z tego wszystkiego ziemski duch już niczego nie odbiera, więc czas nacisnąć was jeszcze mocniej, no to nacisk zwiększony niech was dobije już ostatecznie żelaznym amen!

Skomentuj »

CZYŻBYŚCIE ZWARIOWALI!

CZYŻBYŚCIE ZWARIOWALI!

350.

Dlaczego na moje Słowo nie reagujecie, czyżby wszystkiego wam zabrakło do wyciągnięcia chociażby logicznych wniosków? Wraz z odejście z Ziemi ciemności i wy duchowi ludzie też odeszliście od swoich zmysłów całkowicie? Tak, bo niby co mogło by się stać innego.

Żywioły mocno naciskają, a wy chodząc w wodzie, przed nią się ewakuujecie nie widząc, że to przejawia się gniew Boży. A gdzie uciekniecie przed ogniem, przed ruchami wody, powietrza i ziemi, przecież tu też wszystko narasta wyjątkowo mocno.

Cóż, Przesłanie Miłości mocnym głosem rozbrzmiewa na Ziemi i w całym późniejszym stworzeniu, wszystko mocno ożywa w skutku zwrotnym. Ogień i woda leje się z Nieba i nigdzie nie znajdziecie bezpiecznego miejsca, schroniska, jeżeli swojego wnętrza nie zmienicie, a wyraz z nim swoich myśli, słów i ziemskich czynów. I to tak, aby znalazły mocne oparcie w Konstytucji ze Światła, gdzie filarami są prawa Boże, Dziesięć Przykazań, czyli Wola Boża, Sprawiedliwość.

Cóż, prościej i czytelniej już nie można pisać, Słowo Pana niesie wyjątkowo czytelny przekaz, wasze środowisko wyraźnie się pod Słowem, jego wpływem zmienia i to mocno, ale widać, że brakuje wam szerszych skojarzeń, a jak się pojawią to się ociągacie i boicie się wejść w nowe za Bożym Słowem.

2000 lat temu też tak było, a Kościół i świeckie rządy zmieniły czytelny przekaz Prawdy Bożego posła, nawet Imanuela, Syna Człowieczego, który na Ziemi przebywał od 1875 do 1941 roku nie zauważyliście pomimo rozpoczętego Sądu Ostatecznego, tak mocno przejawiającego się w naturze, w wojnach światowych, w życiu waszym codziennym.

Cóż, Sąd Ostateczny zakończony, a jego przejaw codziennie dotyczy już coraz szerszych grup ludzi, narodów, państw, kontynentów. I nie ustanie, aż odpłatę każdy z was otrzyma całkowitą za wszystko co uczynił w tej Wielkiej Materii, której Królem z woli mojego Ojca, a waszego Boga jestem.

Władca rządzi się prawem Bożym, ziemskie prawo nic nie znaczy, nauki świeckie i kościelne są niczym, a wasze poglądy bez znaczenia, lecz Król wykonuje swoje dzieło, a jego Królestwo coraz bardziej jaśnieje na tle obecnych wydarzeń.

Nadchodzi dla was kolejny dzień ziemski, a wraz z nim nowe informacje, gdzie ogień, ziemia, woda i powietrze są coraz bliżej i w swej sile mocniejsze.

Ale cóż, każda zmiana na lepsze zawsze boli, gdyż trzeba wyrzec się swojego fałszywego i ciemnego oblicza, a wy tego nie robicie, a Światło w dzień i w nocy coraz mocniej i mocniej naciska, aż w Bożej sprawiedliwości wszystko wróci na tory Bożych praw, wy przy tym nawet już się nie liczycie, jesteście jak mdłe tło, to wasze nadmierne myślenie już nic nie widzi i nie słyszy, o odczuwaniu nie wspomnę. Przecież w Królestwie Bożym, które buduję jest dwóch ludzkich duchów, kolejnych dwóch stoi na jego progu, a reszta czeka na bicz Boży, który już ich smaga raz za razem coraz mocniej i dotkliwiej.

Tak czy tak wola Boża się przejawia, a wy jesteście obecnie żywym przejawem, że to tak wszystko doskonale działa.

 

Skomentuj »